(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)

O mnie

Moje zdjęcie
Łódzkie
Xena - wojowniczka, która po długiej drodze zabijaki, pirata i herszta, opowiada się po stronie dobra. Rozpoczyna walkę ze wszystkim co poprzednio było jej codziennością. Staje się postacią pozytywną. /Tak jej się przynajmniej wydaje :)/ T2N2M0 G3 to moje symbole rozpoznawcze w świecie medycyny. Od lipca 2012 prowadzę dodatkową walkę z przerzutami do kości (tak, żeby mi się nie nudziło). Od lipca 2014 bujam się z przerzutami do wątroby... Napisz do mnie: ksena@op.pl

Online

Statystyki

poniedziałek, 24 września 2012

236.

Nudny post będzie.
Nudny czas chorowania.
Ale jak widać - prawie idealnie o tej samej porze roku.
Zaaplikowano mi przez telefon antybiotyk i naprawiam się powoli.
Fajne są te konsultacje medyczne przez telefon :>


Czy są tu jacyś zachrypnięci i zasmarkani?


35 komentarzy:

  1. po piątkowym wymarznięciu 2 dni się rozgrzewałam ;) więc póki co tylko czasem za celulozę złapię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka ta nalewka? Pytam, ponieważ temat mnie pasjonuje:)

      Usuń
    2. aroniowa- przetestowana- polecam! słodycz z nutą goryczy, a malinowa dochodzi, dochodzi...

      Usuń
    3. potwierdzam:))) aroniowa "na zdrowotność", jak mawia Pani, ktora daje mi owoce i przepis zapodała...no i ma rację! profilaktycznie i leczniczo...a ja nie wzięłam i migdał jak sliwka...biegałam z mokrymi włosami wieszac pranie, bo slonko...a ziąb jak...tak że Ksenuś, nie jestes odosobniona! ściskam!

      Usuń
  2. Ha! Będę się chwalić - mam już ponastawiane nastepujące: aroniowa (bez liści), malinowa, wisniowa korzenna, wisniowa zwykła, orzechówka ( w celach terapeutycznych,hehe ) oraz pomarańczowo-kawowa.
    Marze o pigwówce z owoców pigwowca ( nie pigwy ), tylko muszę gdzies je zdobyć.
    Mam też w planach cytrynówkę z całych cytryn ( palce lizać, sprawdzona)oraz mandarynkówkę z suszonych skórek wymienionej.
    Ja tu alkoholizm widzę jak ta lala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to wymiatasz!
      ale się tu rozgadałam :P

      Usuń
    2. Ula - a próbowałaś cytrynówkę z SAMEJ skóry cytryny? Z całych jest dla mnie np za kwaśna, natomiast ta, o której mówię - jest słodka jak malinka. Ściera się delikatnie skórę z cytryny na najmniejszych oczkach tarki, bez tarcia tego białego , co jest tuż pod skórą tą żółtą, gdyż to to coś jest gorzkie. Zalewa się spirytem/bimbrem do rondelka i na malusieńkim ogniu gotuje ze 2 h. Cukier natomiast rozpuszcza się w wodzie i dodaje do rondelka rozpuszczony. Ale poczekaj, muszę się swojego M. zapytać, ile dokładnie , co i jak.

      Temat rozwinęłyście apetycznie, nie ma co :>

      A kawówkę robisz w termosie , czy jak? ;)

      Usuń
    3. dobra, przyznam się- to moja nalewkowa inicjacja, więc też czekam na pomysły i instrukcje- bo wciąga!

      Usuń
  3. Ja jestem zdrowa, ale bylam chora 2 tygodnie temu, liczy sie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Melduję się :/. Jadę na herbacie z sokiem malinowym. Gardło napieprza, z nosa powódź. Chora ja i dzieciaki, mąż jak zwykle nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ksenuś kuruj się kochana, kuruj !!!
    mnie narazie odpukać choróbska z daleka omijają, może dlatego, że właściwie od początku września piję sok z cytryny z czosnkiem i miodem ??? napitek bardzo smaczny wszak niestety nie alkoholowy...
    Mój chłop będzie lada moment winogronka przetwarzał - trochę wina, trochę nalewki... ech uwielbiam jesień za te dary :)
    buziaki ogromniaste

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny, komentarz nalewkowy mi poszedł w eter, ale ponawiam.

    Ksenuś, ja cytrynowkę robię tak- biorę 6 ładnych, oczywiście dobrze szoruję, wkładam do dużego słoja i zalewam szklaneczką wody( żywiec)+1 l spirytusu 96%. Codziennie wstrząsam, a po 2 tygodniach wyciągam cytrynki, wyciskam z nich sok, dodaję szklankę wody i szklankę cukru (jak ktoś lubi słodkie, moze dać więcej ), wlewam spirytus, mieszam i filtruję przez filty do kawy - cholernie to długo trwa, ale sie opłaca - klarownosć jest niezrównana. Cytrynówkę można spożywać od razu, ale dobrze jest, jak trochę postoi, o ile się wytrzyma, rzecz jasna.
    Pomarańczowo-kawową robi sie następująco- 4 pomarancze szpikuje sie całymi ziarnkami kawy( robi się takiego "jeżyka"), reszta patrz wyzej. Niebo w gębie!
    Smacznego życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej.
      Coraz mocniej żałuję, że mam raka. Taki jeż mnie omija :> dlaczego? bo:

      w odp. na ew. pyt: nigdy nie lubiałam degustować, ja wolałam pić ;>

      Usuń
    2. Ksenuś, Kseno, Pani Kseno czy jak tam wolisz:D
      Czytam od jakiegoś czasu(przyszłam tu od Chustki, którą też czytam i wspieram).

      Co do zasmarkania- jestem zachrypnięta,zasmarkana,
      moje 2-letnie dziecię również wiec wiem o co kaman:D
      Pozdrawiam, Asieńka

      aha i na przeziębienie i temu podobne polecam sok z czarnego bzu:D

      Usuń
    3. Asieńko czarny bez nieuchronnie kojarzy się mi z nalewką ;>
      fajnie, że Jesteś, szkoda, że zasmarkana razem z dziecięm. :* dla Was.

      Usuń
    4. urszulo, jest 15.44 a mi się przez Ciebie chce pić, jak jasna cholera i nie mam na myśli wody, ani soku :P

      Usuń
    5. i cytrynówka z Polmosu nie załatwi sprawy, bo jest ohydna ;)))
      Ksenuś, lovvvvvvjuuuuuu nieustająco :)

      Usuń
  7. Co mogę Ci powiedzieć, Ksenuś?
    Niech tego Twojego tfu...lokatora,pożal się Boże, szlag najjaśniejszy raz na zawsze trafi!
    Zebyś nie musiała degustować a mogła dać w szyję raz a dobrze!
    Mocno całuję <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Xeno miła!
    Melduję się NIE zachrypnięty, ale smarkający.
    Już sam nie wiem czy to przeziębienie czy alergia na niewiadomo co.
    W każdym razie serdecznie pozdrawiam Cię i sugeruję kanapeczki z czosnkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiałam czosnek :< ale nie mogę go spożywać, gdyż moje flaki się później drą.
      Sugeruję alergię na katar :> :*

      Usuń
  9. Ja ledwo doszłam do siebie. Przez tydzień smarkałam na pół chaty. Co z tym grzańcem, pijesz? Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne . Piję.
      Wodę z miodem , cytryną i sokami .
      A w piątek to już w ogóle pochlam.
      Idę na pamifos :>
      :*

      Usuń
  10. Hej, jak tam samopoczucie? Miło mi się z Tobą przywitać. Polecam, odrobinę whisky z miodem i cytryna.....tylko dla Ciebie chyba wersja bez procentów. Bardzo rozgrzewa i skutecznie eliminuje przeziębienia. Uważaj na siebie i goń "smarkaczy", musisz być w dobrej kondycji na te swoje podróże w stronę pamifosu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elw, naczytałam się o tych nalewkach i aż mnie telepie jak starego alkoholika, cy cós :P bardzo źle ten termin piątkowy wypadł z pamifosem, bo w niedziele Mój Ci On ma urodziny . A tu "zgon" na kanapie w prezencie. Życie...
      jest nowelom? :> hy hy
      :* <3

      Usuń
    2. Róbcie przed urodziny....skoro Sylwestra można w sierpniu (Lejdis) to urodziny dzień wcześniej, czemu nie. Może wszystko zaczęło się dzień przed :)
      Nie ukrywam, że my w okresie jesieni to bardzo za nalewkami jesteśmy. Na wiosnę odwyk bo w lecie piwko :)

      Usuń
  11. Ja już odsmarkana - liczy sie???
    Smarkacz mnie zasmarkał:)
    Sam wylazł piernikiem, a reszta bandy do dziś się kula i chrycha.
    Rozważam powtórkę z rozrywki - w robocie ziąb po zbóju.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczy się, liczy :)
      na ziąb - patrz wyżej :) tylko na litery uważaj, żeby kulawe nie wychodziły <3 :*

      Usuń
    2. Melduję się krtaniowo, tchawicznie i zasmarkańczo.
      Nawrót, cholera jasna.
      Dziś urlop na pożądanie, a jutro w tryby - do końca tygodnia i o jeden dzień dłużej wytrzymać muszę.
      I wytrzymię - wytrzymię!
      Ściskam, wojownicza.
      Ty się trzym.
      Mocno!!!
      :*

      Usuń
  12. A ja przyszłam na kawę jak co rano, pozdrawiam ! jakie pycha naleweczki tutaj macie muszę mieć tą pomarańczowo-kawową, ale sobie smaku narobiłam! a te naleweczki to takie na spirytusie dobre na katarek i przeziębienie :), trzeba jakąś profilaktykę zastosować żeby się bronić przed grypką :***

    OdpowiedzUsuń