(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)

O mnie

Moje zdjęcie
Łódzkie
Xena - wojowniczka, która po długiej drodze zabijaki, pirata i herszta, opowiada się po stronie dobra. Rozpoczyna walkę ze wszystkim co poprzednio było jej codziennością. Staje się postacią pozytywną. /Tak jej się przynajmniej wydaje :)/ T2N2M0 G3 to moje symbole rozpoznawcze w świecie medycyny. Od lipca 2012 prowadzę dodatkową walkę z przerzutami do kości (tak, żeby mi się nie nudziło). Od lipca 2014 bujam się z przerzutami do wątroby... Napisz do mnie: ksena@op.pl

Online

Statystyki

niedziela, 1 lipca 2012

214.

Cholerne hormony ..!
Cholernie dużo minusów i tylko jeden plus. Plus jest taki, że mam szanse na kilka lat więcej na życie w bonusie, minus jest taki, że : ( i tu długa litania)

- jestem duża (łącznie 12 kg więcej ) , co niektórzy tytuują mnie mianem "pączusia", "misiaczki", "ale Ci się dobrze żyje", "no trochę Cię dużo", "ee tam wyglądasz...dobrze"

- ryczę jak bóbr...zwłaszcza, gdy uczestniczę w szoł typu zakończenie roku szkolnego. Patrzę na Młodą i ryczę. Słucham piosenek pożegnalnych klas szóstych (=>
i ryczę podwójnie...
Dziś było zakończenie roku w Kościele i jak zobaczyłam tą swoją drobinkę w galowym stroju śpiewającą z dziewczynkami 2 pieśni - wyłam , nie ryczałam. Aż Mój się spytał , czy ze mną wszystko w porządku jest. ...

- w tym samym kościele - nadeszła potężna fala uderzeń gorącaaa..........kolejny minus. Robi mi się ciepło w środku, czuję, jak fala gorąca idzie przez szyję i uderza , po prostu uderza w TWARZ... :/ robię się cudownie czerwona i ludzie przyglądają mi się ze współczuciem, że pewnie mam nadciśnienie od picia , bo takam przy okazji opuchnięta...

- puchnięcie - puchnę przy każdej podwyższonej temperaturze na dworze. Na szczęście mam rady na to dzięki Wam...

- nerwowa jestemmmmmmmmmmm , że ho ho. Bez kija nie podchodzić. Łączy mi się to z wrodzoną złośliwością , więc na efekty nie trzeba czekać długo. Trzaśnięcie drzwiami oznacza, że to dopiero początek...


Czy coś ominęłam?

33 komentarze:

  1. Mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm ooo mmmmmmmmm
    Goooooooooosfraaaabaaaaaaaaa :)

    u Ciebie też burza wisi w powietrzu???? Normalnie jakby ktoś pauzę wcisnął :/
    :***

    OdpowiedzUsuń
  2. witaj,

    nie mam w zwyczaju dużo mówić, plus -> strasznie piep***
    po prostu <...przytula Ją delikatnie...> [mam nadzieję, że nie odgryziesz mi głowy]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odgryzę. Po prostu -> dobrze, że Jesteś !
      Po prostu bądź..

      Usuń
  3. Mam nadzieję że się nie przejmujesz tymi kilogramami i ludziami. Bo sama wiesz co jest najważniejsze. A że ryczysz, to słodkie, ja bez leków potrafię sie wzruszyć na reklamie proszku do prania. To jest dopiero bania:) O sie zrymowało:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście , że się przejmuję , zwłaszcza w najmniej oczekiwanych momentach :/
      ryczę na zawołanie .
      o, już mi się kręci łza ...
      :]
      :*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. ...tyle (jeszcze) musisz.
      po prostu..

      Usuń
  5. Ksenuś, myślałam, że piszesz o mnie;) Kilogramy, uderzenia, puchnięcie, furie, łzy - wszystko znam;) Ale ciągle sobie powtarzam... "żeby tylko to":)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kseniu kochana, a ja myslałam, że tylko mnie takie przypadłosci spotykają. Gorąco natychmiast mnie robi opaloną na raka, a po ochłodzeniu opalenizna znika.

    Trzymaj się i może jednak nie płacz za dużo. Trochę jest ok. Jak piszesz Mój, to napiszę Ci, że mój, niby twardziel, a beczy z byle powodu, wystarczy opowiadać cos wzruszjącego i juz trzeba lecieć z miednicą na łzy. On sobie nadrabia smiechem, smieje się dziwnie i łzy mu kapią.

    Pozdrawiam Cię z serca i wszystkie kochane tutaj bractwo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kseniu, ratunku, co robic na to puchniecie? Bo juz klapki dla duzobardziejstarszychpan sa na mnie za male!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam lekturę :
      http://www.wojownicza.blogspot.com/2012/05/197-bezsi.html#comment-form

      pozdrawiam

      Usuń
    2. Dzieki
      teraz to juz kompletnie nie wiem co robic;))

      Usuń
    3. Rybenka , no cóż ;) próbuj po kolei.
      Pij dużo wody, tym bardziej, że Ci się nie chce, nie spijaj kawy i alkoholu, nogi trzymaj w górze.

      a od przybytku głowa nie boli ;)
      ściskam i powodzenia

      Usuń
    4. oj, Ksena- dodam tylko, ze z tym wszystkim jesteś urocza!

      Usuń
    5. Ech, pospijaloby sie....
      Ale wino to chyba nie alkohol??!!

      Usuń
    6. :)) nie no skąd, wino?? wino to taki sok owocowy o właściwościach podobnych do buraka (kto jeszcze pamieta o buraku??) , tyle, że działanie ma zupełnie odwrotne :> w mojej lodówce stoi słodka, przepyszna, pełna wdzięku butelka Witoshy o zawartości alk 17,5 % więc ? TA butelka czeka na poPECie :)

      Usuń
    7. aaa, to znaczy ze sie doczeka!!
      A ja kochana kocham buraki, na wygnaniu moim jest naprawde zdobycza i delicja :))
      Jutro sprawdze co to ta witosha...

      Usuń
    8. Sprawdziłaś > ?
      Wypiłaś? :)

      :*

      Usuń
    9. No sprawdzilam,
      brzmi pieknie ale chyba duzo sie nie da tego wypic?
      Nie to, ze zaraz zawsze musze duzo.....

      Usuń
    10. ...ale to jest tak dobre, że butelkę wysuszysz :D obaczysz!
      mocne, ale dobre !

      Usuń
    11. O RETY!!
      ZACHECASZ, ZANĘCZASZ
      CHYBA SE KUPIĘ!!
      A SŁODKIEGO NIBY NIE LUBIĘ!

      Usuń
    12. Ja? Że niby ja? ;>
      se kup i spróbuj. mnie się dziś już śniło dzisiaj :)

      ja też NIBY słodkiego nie lubię ...

      Usuń
  8. Oj tam, oj tam... Ksenko, ja bez hormonów a też chlipałam 4 dni temu na zakończeniu VI klasy mojego syna. A jeszcze niedawno taki maleńki był i wołał "mamuś, daj buzialka Misiowi!". Dzisiaj Miś to Michał, który już mnie przerósł...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana - ten jeden PLUS jest ważniejszy niż wszystkie minusy. Co tam nadwrażliwość, kilogramy czy łzy. Da się przeżyć. Najważniejsze są dodatkowe lata dla Ciebie, Młodej i M. Trzymam kciuki, aby było ich jak najwięcej :)))


    A dla ochłody przed upałem zewnętrznym i wewnętrznym zrób sobie lody :)))
    Całuski, Aleex.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając twojego posta byłam w fazie rozbierania..bo fala płynęła a z nią pot..moja gimnastyka to:rozbieramy, ubieramy, rozbieramy , ubieramy i tak kilkadziesiąt razy dziennie.
    A zapomniałaś o skrzypieniu jak stara szafa... Lubczyk szkodzi, bo potem nie da i tak się konsumować... nawet te przyjemności poza zasięgiem :(wrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego się nie da? :>

      Usuń
    2. Skoro pytasz to się ciesz! Czyli może być jeszcze gorzej niż jest teraz :P

      Usuń
  11. cześć Ksenuś :*
    Płaczusiu Ty Mój, ja też ryczę ile się da. Czasem bez powodu. Cóż zrobić, baby tak mają :) te nie biorące hormonów też :)
    Nerwowa i złośliwa też jestem, więc możemy sobie rączkę podać:) widzisz ile Nas łączy:*
    Trzymaj się Blondyno :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* wiem, sugerujesz fotkę :)
      nie mogę się zdecydować , które ujęcie Wam sprzedać.
      Ciągle to rozpatruję :D

      a tymczasem odpływam, upał wyciska ze mnie wszystko, co się da.
      Buziaki!

      Usuń
  12. HORMONY, A REALNA ENERGIA DLA KOMÓREK NERWOWYCH MÓZGU. ODŻYWIANIE CZŁOWIEKA W XXI WIEKU: INFO (BIOLOGICZNA POMOC !!) *****

    PRAWIDŁOWA, PROZDROWOTNA METODA ODŻYWIANIA:
    Tzw. dla współczesnego człowieka powinna AKCEPTOWAĆ wszelkie uwarunkowania naszej przyrody, ewolucją narzucone REGUŁY. Stanowi to trudny problem, ale bez badań; krew, wydzieliny, wydaliny, pierwiastki włosa, jest to absolutnie niemożliwe.

    WTEDY MOŻNA TYLKO PRZERZUCAĆ SIĘ PSEUDO REGUŁAMI:
    Na węch i czucie, również przypuszczenia. Kto zada sobie trud i zbada jak podnosi się poziom cukru przy poszczególnych produktach, jaki jest wpływ tłuszczów i jak, tj. w jakiej ilości się odkładają, jak organizm oddziaływuje na rodzaje białek itd. to wyniki dla wszystkich ludzi są niemal identyczne ew. drobna skala technicznego błędu.

    A WIĘC; PRZY ZWALCZANIU CHORÓB / OTYŁOŚCI, WAŻNA JEST WIEDZA:
    Klasyfikująca pożywienie na kategorie uwzględniające zawartość wszelkich tłuszczów, NISKICH węglowodanów, WYSOKICH węglowodanów; tj. tych które sprzyjają powstawaniu otyłości i cukrzycy typu 2, a które nie, oraz pozostałych składników. Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, TJ. IŻ PRODUKTU. To wystarcza, aby samemu DECYDOWAĆ o łatwym doborze składników swojej diety, co stanowi na szczęście, rozwiązanie trudnego problemu dotyczącego zwalczania wszelkich chorób. Lekarz rodzinny zdecydowanie, też nam to potwierdzi.

    ZOBACZ TAKŻE; CUKRZYCA TYPU 2, WG: IRL KRAKÓW.
    Książka, pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku. *****
    Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
    Skrót adresu strony w Internecie: INSTYTUTIRL
    ADRES: http://www.instytutirl.com.pl/

    BH.305.
    ENGLISH VERSION: http://www.instytutirl.com.pl/index9.php

    Biologia, medycyna.

    OdpowiedzUsuń