(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)

O mnie

Moje zdjęcie
Łódzkie
Xena - wojowniczka, która po długiej drodze zabijaki, pirata i herszta, opowiada się po stronie dobra. Rozpoczyna walkę ze wszystkim co poprzednio było jej codziennością. Staje się postacią pozytywną. /Tak jej się przynajmniej wydaje :)/ T2N2M0 G3 to moje symbole rozpoznawcze w świecie medycyny. Od lipca 2012 prowadzę dodatkową walkę z przerzutami do kości (tak, żeby mi się nie nudziło). Od lipca 2014 bujam się z przerzutami do wątroby... Napisz do mnie: ksena@op.pl

Online

Statystyki

sobota, 16 marca 2013

311. nienaprawiona



Zmuszam się, by napisać Wam, że
jestem.
Nie mogę się zmusić do ogarnięcia swojego ciała.
Mimo iż garściami biorę wzmacniacze,
jednak do soku z buraków nie jestem w stanie się
zmusić.
Nie zastanawiam się nad tym, co robię.
Umyte włosy spryskuję odświeżaczem powietrza,
zamiast lakierem,
nie dbam o zbity śnieg nad kołami samochodu,
co doprowadza do rozrywania karoserii i rozpaczy MM.
Nie wiem, po co Młoda ma iść na Dni Otwarte do szkoły,
przecież uczy się tam ! (aaaa, przedstawienie na zachętę!).
Nie uruchamiam pralki, czekając na ostatni moment,
kiedy mi już bielizny zabraknie i będę zdziwiona.
Nie chce mi się jeść, co doprowadza do spadku wagi.
Nie rozumiem po co mam wstać, skoro za chwilę i tak chce mi się spać?
Skrzynka mailowa pęka w szwach, maile czekają na odp - wybaczcie, ale...

Zawiesiłam się...

Odwieszę się niedługo, gdyż zmierzam - decyzją medyków - na kolejne naświetlania.
Tym razem rolę główną odegra kręgosłup piersiowy.
Powitajmy go brawami :>
Dam Wam znać, że wyjeżdżam, będziecie mogli mnie rozpieszczać słowami :>
Jestem zbyt niezorganizowana, żeby fakt kolejnej rundy ogarnąć. Niechcemisie ogarnął mnie totalnie.
Ktoś tu z tą wiosną oszukuje...

Tymczasem zapraszam na cudowną relację z koncertu we Wrocławiu :



Dziękuję Wszystkim za ten koncert!!!
<3






27 komentarzy:

  1. Kseno tule Cie mocno i duzo sily zycze Tesia

    OdpowiedzUsuń
  2. Posłusznie melduję, że wiosna powoli maszeruje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przesilenie wiosenne.
    Uff!... ulżyło mi trochę.
    Też tak mam i codziennie modlę się, aby mi się chciało tak, jak mi się nie chce ;)
    Siły Kochana i nie zmuszaj się do niczego.
    Już niebawem wiosna da wszystkim kopa!
    Podobno w przyszłym tygodniu juz na pewno.
    Przytulam do serca i trzymam kciuki za pomyślność terapii.

    OdpowiedzUsuń
  4. witamy brawami i podtrzymujemy na duchu. "ta zima kiedyś musi minąć, zazieleni się..." i tego się trzymaj. Musi być lepiej!
    Tulimy ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Dół? Najwyższa pora wypłynąć na powietrze i zaczerpnąć powietrze w płuca.
    Niechcemisie? No i ok ;) Ten stan znam dobrze, choć niekoniecznie go lubię.
    Ale kobieta jest stworzona,żeby leżeć i pachnieć ;)
    Odpoczywaj Kochana, nabieraj sił, wypłyń trochę pooddychać i do dzieła!
    "Xena - wojowniczka, która po długiej drodze zabijaki, pirata i herszta, opowiada się po stronie dobra. Rozpoczyna walkę ze wszystkim co poprzednio było jej codziennością."
    i NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ!!!
    <3 <3 <3o

    ps. A jak będziesz tylko miała możliwość i siłe i chęć, to bierz Młodą i przylatuj do słońca i ciepła ;*

    http://mamczerniaka.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. ojtam, ojtam:) niedługo słonko przygrzeje, wylezą trawy... to się zachce:) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ..."niechcemisie" bo jest zimowo, ble, bez słońca, fuj...
    ale za niedługo będziesz pisać "chcemisie" i tego Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że jesteś :) Martwiłam się. Aleex :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana... wiosna tuż, tuż... będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ktoś z wiosną oszukuje, u nas zima.
    Tulę Cię mocno, bardzo mocno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sok z buraka warto odstawic po wycisnieciu na godzine do lodowki a potem wymieszac z woda, inaczej jest zbyt alkaliczny i moze doprowadzic do mdlosci. Smak poprawia dodatek soku z marchwi albo selera. Generalnie celem kuracji buraczanej jest doprowadzenie organizmu do rownowagi kwasowo-zasadowej, mocno zaburzonej w stanach chorobowych. Pomaga w tym bardzo calkowite odstawienie trzech najbardziej zakwaszajacych produktow: kawy, miesa i pieczywa.

    Pozdrawiam serdecznie

    Czarna

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach,zapomnialam, identycznie jak sok z buraka dziala kuracja sokiem cytrynowym. Rano,na czczo wycisnac sok z jednej cytryny, ewentualnie wymieszac pol na pol z woda mineralna niegazowana.
    Cytryna nie podraznia zoladka, poniewaz tylko w smaku jest kwasna, w zoladku dziala mocno zasadowo.
    Odtruwa watrobe i nerki.
    Dzialanie uboczne: sliczna cera i masa energii.

    Czarna

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nawet polubiłam sok z buraka- ale kupowałam z ogrodów natury, ma zupełnie inny smak. Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie probowalam i mysle,ze nie bede probowac.
      Jak juz pic,to tylko swiezo wycisniete. Tzw. "gotowce" zawieraja wprawdzie witaminy i mineraly, ale znikoma dawke enzymow, im wiecej czasu minelo od wycisniecia soku, tym bardziej zmiejsza sie ich ilosc. Brak enzymow, wytwarzanych glownie przez trzustke doprowadza do zachwiania calego ukladu immunologicznego. Szczegolnie w chorobach nowotworowych wskazane jest ich branie w duzych dawkach, nawet jako tabletki.
      A zapobiegawczo na pusty zoladek (tak sie lepiej przyswajaja) wystarczy regularnie gruby plaster ananasa lub kawalek papai.
      A najciekawsze jest to, ze po dwoch, trzech tygodniach takiego jedzenia, organizm sie sam o to
      upomina. Jest to podobne do glodu nikotynowego lub kofeinowego, jak zapomne kupic, biegam po sasiadach i zebram o kawalek ananasa.
      Organizm przyzwyczaja sie, ze otrzymuje potrzebna dawke enzymow i zaczyna sie ich intensywnie domagac.
      Nasze cialo jest niesamowicie madre, samo mowi co chce, trzeba go tylko uwaznie sluchac.

      Dla Ciebie,Ostre,pozdrowienia i zdrowka,

      Czarna

      Usuń
    2. mhm...ciekawe..dzia- a wiecie, że uczeni opracowali i za 5 lat będzie można kupić wino w tabletkach- bezalkoholowe nawet :)

      Usuń
  15. Niechciej totalny - znam aż za dobrze. Dzisiaj tak było, ale ogarnęłam. W sumie nie wiem jak. Stało się samo?

    Trzymam kciuki ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymaj się,oby siły wróciły niebawem.Myślę cieplutko o Tobie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciesz się, że nie masz w łazience lakieru do drewna w spray.... (Ja mam. Znaczy białą i czarną emulsyjną w sprayu).

    Myślę ciepło o Tobie

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj! Piszę po raz pierwszy, choć czytam od dawna, a dokładnie odkąd sama zachorowałam na to samo gów... czyli od października 2012. Mocno Ci kibicuję i mocno wierzę, że Twoje leczenie pomoże i zatrzyma to choróbsko. Modlę się i często o Tobie myślę! Pozdrawiam serdecznie! Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  19. ta cisza jest przejmująca...daj znaka że lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiepska jestem gospodyni , wybaczcie
    macham łapką! Spod sterty śniegu :>
    jutro się poprawię!

    OdpowiedzUsuń
  21. http://domowyzakatek.blogspot.com/2013/03/wojownicza-madzia.html


    się dzieje:))))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Magduś, życzę Ci dużo siły i nadziei - "niechciej" spłynie wraz ze śniegiem ;-) już za 3 godziny zaczyna się Wiosna - więc łeb do słońca!! Trzymaj się Kseno - bądź, walcz - wszak to imię zobowiązuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Magdo, z Okazji Świąt Wielkiej Nocy życzę Ci aby ziściła się Twoja nadzieja na skuteczność terapii i na wyzdrowienie:) Marta

    OdpowiedzUsuń