(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)

O mnie

Moje zdjęcie
Łódzkie
Xena - wojowniczka, która po długiej drodze zabijaki, pirata i herszta, opowiada się po stronie dobra. Rozpoczyna walkę ze wszystkim co poprzednio było jej codziennością. Staje się postacią pozytywną. /Tak jej się przynajmniej wydaje :)/ T2N2M0 G3 to moje symbole rozpoznawcze w świecie medycyny. Od lipca 2012 prowadzę dodatkową walkę z przerzutami do kości (tak, żeby mi się nie nudziło). Od lipca 2014 bujam się z przerzutami do wątroby... Napisz do mnie: ksena@op.pl

Online

Statystyki

środa, 19 listopada 2014

436. szykowanie


Posprzątane.
Pranie poskładane.
Kwiatki podlane.
Krew zbadana.
Termos puka w drzwi szafki.
Ubranie wypada z szafy.
Perfumy prychają zza wazonu.

*

Bardzo, bardzo lubię być samodzielna, nawet jeśli mam to okupić leżeniem w łóżku.
Udało mi się zrobić obiad i w podskokach podać Moim Swoim.
Lekkim krokiem kierowałam odkurzaczem, a z mopem mogłabym zatańczyć.
Jestem z siebie zadowolona i z czystym sumieniem zasypiam jak dziecko.

Chcę jak najwięcej "odciążyć" Moich.
Choć w czyichś oczach byłoby to mało albo nic, dla mnie jest niczym zdobycie najwyższych szczytów.
Zakres zajęć dla mnie niestety maleje.
Powoli, ale zdecydowanie jest mi odbierana niezależność i wolność.
Dedykuję ci sraku tą zbyt ładną jak dla ciebie piosenkę:




*

Wracam na oddział chemioterapii, tydzień szybko minął.
Może czas w szpitalu minie równie szybko?
Patrzę na moje wyniki krwi i mam wątpliwości, czy przypadkiem nie wrócę do domu na drugie śniadanie :D

Wolałabym jednak tam zostać i znowu zaatakować sraka w wątrobie.
Jak wojna, to wojna!

<3


Czekacie w kolejce na badanie? (klik)





103 komentarze:

  1. Magdzik wal go w jaja! Jeśli je ma... Trzymaj się tam moja Babo:*

    OdpowiedzUsuń
  2. niech dadzom tom truciznem, o!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaklinamy wyniki, oby były wystarczające na jutro :*

    Niech go zaleją,żeby się gad utopił !

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to mawiał król Julian "MAM MOC MAM MOC " :-)))))))
    No to jest Moc :)
    Bedzie dobrze juto :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi sie ostatnie zdanie choc trzymamy za pokoj.
    A do wynikow: zewrzyjcie ten teges!
    buzia

    OdpowiedzUsuń
  6. Magda, jestes bohaterkom!
    tu rak srak, tu szpital, a tu jeszcze chaupem obleciala!
    czym siem!! :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Madziu, zaczarowuję te wyniki z całych sił, niech będą wystarczające!
    MOC naszykowana, spakowana w paczki i wysłana, cysterna już ruszyła po torach i pędzi do Ciebie. A Ty dziś śpij spokojnie, jutro ruszamy z Tobą i jak zawsze pilnujemy wszystkiego! Tulam i buziam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. To tylko Ty jesteś w stanie mając tak 'wspaniałe" samopoczucie odstrzelić mieszkanie /test białej rekawiczki niepotrzebny/,upichcić obiad,podaćgo z uśmiechem na ustach...Magduchu Kochany :**
    Bardzo nie lubię chemii,bo od razu oczami wyobraźni widzę,jak sie po niej męczysz:(((((( ale jak TRZEBA TO TRZEBA,TANKOWIEC MOCY PŁYNIE DO CIEBIE,/kawalek Archive dla sraka to slabe,on zasługuje na potraktowanie z metalowego buciora Nergala/
    A ode mnie cos specjalnego o co bys mnie nie podejrzewała,a więc.../bardzo mnie poruszył teledysk,słowa/
    http://www.youtube.com/watch?v=enBwL2hAH_g

    OdpowiedzUsuń
  9. Buziaki Magdziulku, wysyłam MOC:*

    OdpowiedzUsuń
  10. moc MOCY Madziu wysyłam
    modlitwę dołączam o siły i wyniki najlepsze z najlepszych

    OdpowiedzUsuń
  11. A tak tylko chciałam się pochwalić :)
    zanim polegnę.
    Dziękuję Wam <3 za każdą literę.
    Dobrej Nocy i jeszcze lepszego dnia!

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwal się Kobieto, chwal :)))

      Raduje się nam serce od tego :*****
      Buziam :*

      Usuń
  12. Madziu, jestem
    pościeli szelestem
    Fałdą na kocu
    W obcej ciszy mroku
    Ze zmarszczką na czole
    jestem na dolę i niedolę
    Ściskam Twoją łapkę
    I mam jeszcze chrapkę
    Na rozmów tysiące
    Śmiechy jak dzwonki brzęczące
    Śpij dobrze Kochana
    Do jutra-do rana:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie umiem tak pięknie jak małypsychopata ale podpisuję się pod każdą literą.
      Ślę mocy ile mogę:*

      Usuń
    2. MP pięknie Ci to poszło :P

      Usuń
    3. no nie powiem, chciałabym tak pięknie wierszem i do tego z rymem, pozwolę sobie być okruszkiem na tej fałdce koca, mogę ??
      *okruszek koniecznie z ciastka, bo i kawa też musi być w łóżku (odezwała się ta co pisze z biurka)
      Madziu.....jak zawsze MOC, MOC.

      Usuń
  13. no to pełna mobilizacja!
    MOCE zebrane i wysłane, serdeczne, ciepłe myśli razem z nimi.
    Magdusiu, przytulamy ♥♥♥♥
    koty chyba też zbierały. bardzo się przez cały tydzień oszczędzały, żeby mieć większe nadwyżki. Mocy, oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzień dobry Madziu :)
    ja już jestem gotowa do podróży z Tobą i z Lolą, świeża MOC wysłana skoro świt, niech się uda załatwić tę chemię i niech wszystko pójdzie sprawnie :)
    Kawkę zostawiam dla Ciebie i dla BGS, dobrego dnia Dziewczyny
    :***

    OdpowiedzUsuń
  15. Magduszku trzymam kciuki wysyłając ogrom mocy,niech wszystko pójdzie po Twojej myśli:****a Lola niechaj w spokoju Ci towarzyszy,może się"popisywać"tylko za Twoją zgodą :)

    Olga,poczęstowalam się kawką pyszna:)
    Buziaki dla BGS

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzień dobry Magduszko :))))

    Chodzę po korytarzu, zaglądam tam i tu żeby wszystko poszło po mysli i jakby co żeby kocykiem przykryli :*

    Buziam i lovciam :********

    OdpowiedzUsuń
  17. Madziu, dużo ciepła przesyłam :)***

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzień dobry. Moje moce i ciepełko poszło w Polskę i mam nadzieję, że dopadną Cię Magdo kiedy będziesz tego potrzebowała - jak nie będziesz - jeszcze lepiej - jak nie? jak tak!;)
    W razie "W" nie odsyłaj tylko na półeczkę odłóż - może się kiedy indziej przydadzą:P
    Dziewczyny - spokojnego dnia:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Na dziś pozytywne wibracje jazzowo swingowe przesyłam , lecimy myślami do Paryża :))))) na lato :-**

    https://www.youtube.com/watch?v=RxaKS2St_zI

    OdpowiedzUsuń
  20. Szanowna Pani Magdo.
    W załączniku nr1 przesyłam słońce i ciepło,wbrew temu co widać za oknem.
    W załączniku nr2 uśmiech, spokój i miłość.
    Proszę uważać na eksplozję serduszek i uścisków, bo mogą wybuchnąć przy rozpakowywaniu.
    Pozdrawiam serdecznie.
    MP

    Trzymaj się Madzia:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Chemii nie będzie dzisiaj.
    Wracam do domu wqurwiona.
    Wyciągam buraka i leki z szafy.
    I idę pod KOC.
    :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech KOC będzie z Tobą
      może troszkę wrukwa odbierze przytulnością
      tulam mocno:**

      Usuń
    2. :( Tym bardziej się trzymaj Kochana:* Tulę i się uchylam, żebyś mi nie przywaliła. Chociaż... Jeśli Ci to pomoże bij, wytrzymam:*

      Usuń
    3. FUCK ! Trzeba się wkurwiać bo to oczyszcza #$%^& ale jak mawiał Lec niejaki : wszystko mija nawet najdłuższa żmija ...

      Usuń
    4. niech burak i KOC da MOC!
      trzymaj się
      tulam mocno :***

      Usuń
    5. Magduszko,co zrobisz,wyszło beznadziejnie.....następnym razem będzie lepiej,zobaczysz!! Teraz burak rządzi!!Głowa do góry Słonko,tak jak napisała Olga burak&koc=MOC!!
      Aby złość przepędzić,to może do buraczka jeszcze i to?No i tez o krwi
      http://www.youtube.com/watch?v=ddPnppzxbfU

      Usuń
  22. Buuuu.... A tak liczyłam, że nie będzie żadnej informacji od Ciebie i będziesz tankować :( Może zamiast mocy musimy teraz wysyłać wiadra RBC i HGB? Eh....

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem pełna podziwu dla Twoich działań !!!!!
    Niejeden zazdrości Tobie wspaniałej rodziny, której stworzyłaś cudowny, ciepły dom.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja polecam sok z pokrzywy.Rewelacyjny na slabiutka hemoglobine.Moc ciepłych myśli w Twoją stronę Magdo wysyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Polecam sprawdzony koktalj z burakiem: burak, jablka, marchewki, swiezy imbir, gruszka. Przynajmniej smakuje :)
    Trzymaj sie cieplo, Magda! Przesylam duzo MOCY :)

    OdpowiedzUsuń
  26. :) Szacun. Tulę i czytam regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyszłam przytulić, otulić i pocałować czółko
    posiedzę i za łapkę potrzymam :***

    OdpowiedzUsuń
  28. Magduszko ♥♥♥

    Spokojnej:***

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień dobry Madziu :***
    Wspomagam te leniwe krwinki, niech rosną w siłę :)) zostawiam dla Ciebie spokój na dziś i mnóstwo buziaków :)
    Pozdrawiam serdecznie BGS, robię już kawkę i zostawiam dla Was z dobrą energią i uśmiechem :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Słonko.przepędzam.chmury niehumoru i.podsyłam wagon z napisem NADZIEJA I MOC,Buraczki już są na dzisiaj przygotowane?
    Ktoś wspominal o soku z pokrzyw,też słyszałam dużo dobrego na temat tego specyfiku ,tylko skąd teraz świeże pokrzywy zdobyć?
    Madziu,trzymam kciuki,zeby ta morfologia jak najszybciej wróciła do normy.
    :*****
    Buziaki dla BGS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sok z pokrzywy można chyba kupić w aptece albo w sklepie ze zdrową żywnością, ale wiadomo, że ze świeżych byłby najlepszy
      buziaki Owocu :*

      Usuń
    2. Ponoć sa,tak jak napisałaś w sklepach ze zdrową zywnościa,ale na bazie alkoholu,nie wiem czy Madzia mogłabytaki specyfik przyjmować..
      Olguś,a jak z zabkiem? Nie boli juz po tym otworzeniu?
      :***
      Coś an3czki nie ma...to niepodobne do niej

      Usuń
    3. Jestem,jestem Owocku jakoś dziś mam wolne ruchy :))))
      Trochę przez ta moją nieszczęsną głowę, chyba mnie już w ogóle nie przestanie boleć.....trza wymienić i tyle :P
      Ale miło się robi na sercu, za sprawą wczorajszego spotkania z jedną piękną fariatką :))))

      Usuń
    4. Owocu, dwa zęby rozwiercone i leczą się kanałowo
      Nic już nie boli :)
      ale były podstępne jak cholera, nic nie było widać, ani na zewnątrz, ani na panoramicznym RTG
      następna wizyta 1XII

      Usuń
    5. też myślałam o tym, że sok, czy wyciąg jest na alkoholu
      ale może gdzieś można znaleźć coś innego?

      Usuń
    6. może herbata z pokrzywy też ma takie własności?
      susz można kupić, albo ekspresową herbatkę

      Usuń
    7. znalazłam bez alkoholu
      http://www.swiatmiodow.pl/pl_PL/p/Sok-z-Pokrzywy-500ml-EkaMedica/8717?gclid=CjwKEAiA4rujBRDD7IG_wOPytXkSJACTMkgaSmDjbEWWwwhs9eWiIFNKAw6tbuj9josqZxQ0whowmxoCtHLw_wcB

      ten chyba też bez
      https://www.frisco.pl/stn,product/pid,84729?gclid=CjwKEAiA4rujBRDD7IG_wOPytXkSJACTMkgaJwADXwivRl76gcQsOsbZ6xEwuD0ayK2YDDoHU1a_XhoClwrw_wcB

      Usuń
    8. Olga,poczytam jak dopadnę do komputera,myślę tez o mojej Mamie..
      Dobrze,ze zębiska ujarzmione:)to jak kanałówka to sobie jeszcze pochodzisz,ale nie powinno juz nic boleć.
      An3czko a z kim to sie spotkałaś?
      :*

      Usuń
    9. Owocku miałam cudowne spotkanie z piękną fariatką Margo :))))

      Usuń
    10. O to na pewno była burza emocji:)Super:)

      Usuń
  31. dzień dobry Magdziulku:))
    Wysyłam Ci słoneczko, tysiące ciepłych myśli i buziaki:)♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzien dobry Dziewczynki
    Na słabą krew ja brałam w ciąży Acti Globin, bardzo mi pomagał, mimo, że to lek bez recepty. Na czerwone krwinki dobry i niedobór żelaza.
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzień dobry Magduszko :)))

    Szaro,buro i ponuro....ja dzis miałam iść oddać krew i parę innych,ale jakoś się nie wyrobiłam...nie cierpię tych wszystkich badań :P
    A co do specyfików na krew to przypuszczam,Madziu,że znasz je prawie wszystkie :P

    buziam Kofana :****

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzień dobry ciemny, szary i do ...bani.
    Znam cały wachlarz możliwości, nie omieszkam próbować sprawdzonych metod.
    Całuję Was i wracam pod KOC, może się uśpię.
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu zrób trochę miejsca pod kocykiem, mam dzis wolne z pracy chętnie wlejzę pod kocyk :P

      Muszę dziś czteropaka potraktować maszynka, ale jakoś śpiąco i jemu i mnie :P

      Usuń
    2. Madzia, KOCem to Ty się najwyżej z MM dziel, ok? :PP

      Usuń
    3. Madziu :***
      tak jakoś nie możemy się powstrzymać od doradzania ;)
      ale to z życzliwości, Ty wiesz :)

      Usuń
    4. No Olga na rację..Magduszku,Ty masz swoje patenty...sprawdzone,ale wiesz ze chcemy najlepiej dla Ciebie...propozycje różnych preparatów,sądząc,ze o czymś nie wiesz....ale wiesz :*

      Usuń
  35. Zaklinamy , czarujemy , czantujemy .

    :-**

    OdpowiedzUsuń
  36. Cześć Magdo:)
    Przykre, że musiałaś wrócić ze szpitala. Trzymam kciuki za poprawę Twoich wyników.
    Widziałam, że pojawił się Twój komentarz do mojego wpisu o opiece nad chorymi. Ja właściwie pisząc wtedy rzeczywiście odniosłam się do swoich doświadczeń. No i popełniłam błąd podstawowy - jak już ktoś coś pisze, to powinien pisać tylko w swoim imieniu. Sama dokonałam nieuprawnionej generalizacji zarzucając jednocześnie Tobie takie działanie. Jeszcze raz sorry. Zła i zmęczona byłam, a Ty i dziewczyny piszące w komentarzach przecież nie wiecie kto ja jestem i z czym się borykam. A jest to zupełnie inna sytuacja niż Twoja, bo ja opiekuję się od 2008 roku zdrowiutkim, 93 letnim dziadkiem (lekarka zachwyca się Jego wynikami). Fajnie, że jest zdrowy, ale jest zupełnie inny niż kiedyś. Pamiętam z przeszłości takie obrazki, jak gramy w szachy (nauczył mnie), jak chodzimy na spacery do lasu, gdzie rozkładał zawsze na tym samym konarze chusteczkę dla mnie, karmił mnie jabłkami i opowiadał różne fajne historie. Teraz to jest zupełnie inny człowiek. Demencja starcza - rozumowo wszystko ogarniam, ale i tak czasami dostaję mega cholery. Zrobił się gburowaty, nie podejmuje żadnej aktywności, nie chce wyjść z domu, jedynie co godzinę słucha radia, a ponieważ ledwo słyszy więc zawsze podskakujemy bo oczywiście słucha na ful. Najgorsze, że zapomniał, jak to jest być zwyczajnie miłym człowiekiem. Staram się uczynić Jego życie możliwie wygodnym, a słyszę co dzień teksty typu ,,Boziuniu kochana zabierz mnie, skróć moje męki"...Nie mam zamiaru nigdzie Go umieszczać, bo wiem, że obcy nie cackali by się z Nim, nie tolerowali Jego dziwactw.
    W większości czasu jestem osobą, która to wszystko przyjmuje pogodnie, ale (czego dowodem mój wpis) czasem mnie ponosi. Za często piszecie o tych kocykach i książkach (nie zawodowych). Ogarniam dom, dziadka, dziecko, pracę, a chciałabym się czasami walnąć i spać na zmianę z czytaniem. Na szczęście mam wspaniałego faceta, który ładuje mi akumulator i tak sobie jakoś żyję.
    Ogólnie wiem, że moje problemy przy Twoich to pikuś. Cały czas trzymam kciuki za Ciebie, za to by ta cholera, z którą walczysz zdechła!!! Pozdrawiam mocno. Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, ja mam wrażenie, że znalazłaś zrozumienie tutaj
      nikt Cie nie ocenia
      tyle lat opieki nad taką osobą musi wpływać na Ciebie, nie ma to tamto
      i nie chodzi o to, żeby porównywać problemy
      każdy się z czymś boryka

      Tylko nie wydaje mi się, żeby można było stwierdzić, że za często piszemy o kocykach, to blog Magdy i jej kocyki, staramy się dostosować
      przynajmniej ja, żeby pójść w kierunku mówienia za siebie

      Usuń
    2. Ewa, widzę,że nie masz lekko. Moja Babcia zmarła, gdy była w wieku Twojego Dziadka. Tylko, że ona była kochanym człowiekiem z sercem na ręku i jeszcze miesiąc przed śmiercią prowadziła dom, więc Rodzice i Brat nie martwili się o pranie, gotowanie, czy sprzątanie. A dokąd była w pełni świadoma,to martwiła się o innych a nie o siebie.Rozumiem, że Ci ciężko i nie zazdroszczę sytuacji w jakiej się znalazłaś. Sześć lat z człowiekiem, który zapomniał jak to jest być miłym, muszą się dać we znaki i strasznie zmęczyć. Podejrzewam, że ciężko Ci też dlatego, że pamiętasz to, co z nim przeżyłaś dobrego i za tym tęsknisz. Trzymaj się ciepło na tym ciężkim posterunku. Jakbyś się chciała wygadać, to wiesz, gdzie jesteśmy. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ewa, rozumiem Cię bardzo dobrze. Pisałam to już, musisz znaleźć każdego dnia choć trochę czasu wyłącznie dla siebie.
      Trzymaj się, pozdrawiam :)

      Usuń
  37. Ewa

    Akurat sytuacja Twoja jest mi w miare znana, moja mama opiekowała się swoją jakieś 5 lat . O ile całe życie babcia była super zaradną zywotną kobitką tak 5 ostatnich po prostu się rozłożyła i wymagała dosłownie 24 godzinnej opieki . Akurat dobrze się złożyło że mam na emeryturze (reszta rodzeństwa też na emeryturze dodam rozłozyła ręce i powiedziała sorry nie dam rady). Mimo to jednak fizycznie i psychicznie mama ...w pewnym momencie siadła . Najpierw fizycznie a niemoc idąca za tym i poczucie winy wsiadło na psychikę . Skończyło się tym że ostatnie miesiące babcia była w domu opieki , gdzie mama po prostu odwiedzała ją co dzień . Ja byłam zła na reszte rodziny że tak , ot tak po prostu sobie odpuściła a moja mama do tej pory mam wrażenie żyje i trochę żalem do nich i z lekka zszarganymi emocjami które te 5 lat jednak ....zostawiło .

    Stąd rozumiem Cię , przynajmniej tak mi się wydaje.

    I jedyne co mogę hmm doradzić to ...trzeba czasem odetchnąć po prostu . Inaczej samemu można się wykończyć .

    Nie wiem jaką masz sytuację i możliwości pomocy skądinąd .

    Jeśli są... przemyśl czy nie warto z nich skorzystać . Człowiek jest niestety ..tylko człowiekiem i może i ile może.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ewo, rozumiem Cię doskonale.

    Wraz z rodzicami mieszkaliśmy całe życie z dziadkami. Mama opiekuje się swoimi rodzicami od zawsze ale poważne problemy trwają gdzieś od 15 lat. Bardzo długo nikt nie mógł zdiagnozować babci.A moja kochana, dbająca o wszystkich, miła, uprzejma babcia z dnia na dzień zachowywała się coraz gorzej. Sikała gdzie popadnie, potrafiła krzyczeć przekleństwa non stop przez 24 h, a później nie mając sił wyła niczym zranione zwierze, kiedyś prawie 3 doby nie byliśmy w stanie jej wyciągnąć z wanny. To był koszmar i dla niej i dla domowników. Mama ma dwie siostry, które potrafiły przyjść do domu i robić mamie wyrzuty, że co się tutaj wyprawia. Babcię konsultowało mnóstwo lekarzy, najczęstsze komentarze były typu charakteru się nie zmieni... i przepisywanie kolejnych uspokajaczy po których babcia była niczym roślinka. W końcu trafiliśmy na super lekarkę i ta postawiła diagnozę - alzheimer. Dobrała leki tak, że babcia zaczęła na miarę swoich możliwości godnie funkcjonować. Alzheimer dokonał ogromnego spustoszenia w mózgu babci. Tak jakby ktoś wcisnął delete i usunął wszystkie dane. Babcia jest całkowicie zależna od mamy. Od mamy, która wciąż pracuje. Rano mama budzi babcię, podnosi ją z łóżka, zaprowadza do łazienki, wymienia pampersa, robi śniadanie, które babcia czasem zje sama ale bardzo często trzeba ją karmić. Po śniadaniu mama ładuje babcię do łóżka i leci do pracy. Z pracy biegnie do domu, by czym prędzej wyciągnąć babcię z łóżka i znów łazienka, pampers, jedzenie, chodzenie po mieszkaniu, picie, jedzenie, siedzenie na krześle, łazienka, pampers, kolacja, leki i do łóżka. Zazwyczaj babcia nikogo nie poznaje, nie wie co do czego służy ale czasem, raz na tysiąc przypadków zdarza się, że babcia na chwilę odzyskuje pamięć i mówi: kochana moja córciu jaka ty jesteś dla mnie dobra. co ja bym bez ciebie zrobiła, kocham cię bardzo. To są bardzo wzruszające chwile, które trwają tyle ile kilkanaście sekund a później znów nadchodzi nicość i oczy babci znów robią się puste i wpatrzone w jeden punkt.

    OdpowiedzUsuń
  40. Oprócz babci w domu jest jeszcze dziadziuś, który jest po dwóch operacjach związanych z nowotworem jelita. Podczas ostatniej została wyłoniona stomia. Odkąd to się stało zamieszkałam z mamą i dziadkami i pomagam jej tyle ile jestem w stanie jednocześnie pracując. Początki ze stomią były dość męczące. Co noc dyżurowałyśmy za zmianę, żeby jakoś wspólne to ogarnąć. Co codziennych czynności przy babci doszły czynności przy dziadku. Było i jest tego sporo ale wyszłyśmy na prostą. Siostry mamy nigdy nie zapytały czy daje radę, czy nie potrzebuje pomocy. Nigdy same z siebie nie zaproponowały, że zajmą się dziadkami, tak żeby moja mama mogła pojechać na działkę i odpocząć. Mama każdorazowo musi prosić o opiekę na dziadkami i zawsze jest to problem, a to ciotka idzie do fryzjera albo kosmetyczki i nie może, a to idzie za imieniny. Nikt mojej mamy nie zapyta czy ona nie chce iść do kosmetyczki, na imieniny, gdziekolwiek. Jedyny odpoczynek od domowych obowiązków ma przez miesiąc czasu w wakacje. Oczywiście zawsze jest awantura o wyjazd mamy, kręcenie nosem, dlaczego na tak długo i ciągłe pretensje. Na urlopie mama odbiera ciągłe telefony od sióstr z nieustającymi pytaniami a jak zmiksować zupę, a co zrobić z tym, a jak nastawić pralkę. W tym roku mama na wakacje wzięła dziadka, ja zajmowałam się babcią a siostry mamy przychodziły na zmianę co drugi dzień. Ale dla nich to i tak zbyt duży wysiłek. Mama nie ma czasu dla siebie, nie spotyka się ze znajomymi, nie robi nic dla siebie bo nie ma czasu. Jak, któraś z ciotek przychodzi w sobotę czy niedziele popołudniu zająć się dziadkami, nigdy nie jest na czas. Spóźnienia godzinę czy dwie to norma.
    Obecnie stan dziadzia pogorszył się na tyle, że został objęty opieką hospicjum domowego. Mama dzwoniła do sióstr i je usiłowała uświadomić, że to już ten czas ale albo nie bardzo je to obchodzi albo nie dopuszczają tego do siebie i uważają, że wszystko jest ok. Od tygodnia czuwamy przy dziadku non stop a żadna z sióstr nie pojawiła się w domu, choć dla jasności mieszkamy w jednym mieście. Podejrzewam, że mój wpis jest nieco chaotyczny ale jestem zdenerwowana, roztrzęsiona i zmęczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, u mnie też tak było. Jest rodzina i Rodzina.Po prostu.

      Usuń
    2. Kasiu,bardzo ciężka sytuacja,współczuję..

      Usuń
    3. U mnie też tak było przy chorujacym Dziadziusiu,moja Mama opiekowała się Nim do końca,cięzko było ściągnąć ciotkę i wujka bo oni maja rodziny mówili. A moja Mama też miała nas,ale to rozumieliśmy z Bratem i Tatą. Dlatego dzisiaj jakoś nie ciągnie mnie do nich,choć to nablizsza rodzina.......

      Usuń
    4. Do ciotki i wujka,oczywiście :)

      Usuń
  41. Straszne jest to, że w obliczu choroby często dzieci czy najbliższa rodzina po prostu umywa ręce. My się też zajmowaliśmy Babcią. Wiem, jaka to męczarnia, mimo, że Babcia była zawsze bardzo wdzięczna i pogodna. jednak opieka nad osobą dorosłą to ciężka praca.
    Teraz, kiedy moja Mamcia choruje, mimo, że ma syna oprócz mnie oczywiście (40-letniego pasożyta żyjącego na Jej rachunek) wiem, że gdy będzie w gorszej formie to na mnie spadnie obowiązek opieki nad Nią. Nie uciekam od tego, to mój obowiązek i nawet nie rozważam innej możliwości. Przykre to jednak, że "rodzina" w pewnym momencie się całkowicie odwraca, dopiero po czyjeś śmierci wracają jak hieny po swoją część spadku. Tragedia

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej dziewczyny:)
    Dzięki za komentarze. Rozpętało się trochę...aż mi głupio, zwłaszcza po wpisie Kasi.
    Mój dziadek jest zdrowy, fizycznie przynajmniej, tyle że jest jak dziecko, tak mniej więcej trzyletnie. Robi bajzel i marudzi, narzeka na ciężki los i starość, na to, że ledwo może chodzić. Ale, tak na marginesie, nie dalej jak dwa tygodnie temu wróciliśmy niespodziewanie dla Niego szybciej do domu. Patrzymy, a tu dziadek śmiga niemal biegiem z kuchni do swojego pokoju... Co robił? - grzebał w szufladzie z nożami (teraz już przed każdym wyjściem chowam wszystkie noże). I nie, nie ma skłonności samobójczych. On po prostu tymi nożami usiłuje ,,obcinać" paznokcie mimo zaćmy. Nie pomaga tłumaczenie, że mogę mu je normalnie obciąć nożyczkami. Co to, to nie. Jak się uprze, to nie mam wpływu. I tak, z jednej strony trochę mnie to wszystko czasami bawi, a z drugiej, jak sobie pomyślę ile razy wcześniej, zanim nie przyłapałam Go pierwszy raz, smarowałam tymi nożami masło na kanapce... Aż mi się coś w żołądku przewraca.
    Małypsychopata:) Też miałam wspaniałą babcię, która jednocześnie była moją mamą. Umarła na sraka 6 lat temu. Kiedy dowiedziałyśmy się o diagnozie mi się nogi ugięły z przerażenia, a Ona stwierdziła, że nie ma o co robić dramatu, bo to przecież nic niezwykłego, że ludzie umierają. Brak mi Jej i podziwiam Ją i nigdy nie przestanę tęsknić.
    Zastanawiam się jak tam Magda??? Ja po porodzie miałam krwotok i poprawili mi krew zastrzykami z żelaza w kilka dni. Nie wiem może naiwnie piszę o tym, co już stosowałaś, ale jeśli nie, to może powinnaś spróbować? Jak się czujesz Madziu? Zaglądam na tego bloga właśnie między innymi dlatego, że jesteś tak dzielna jak moja babcia i cały czas mam nadzieję, że wygrasz wojnę!!! Pozdrawiam. Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kuzynka w tym samym czasie miała dwie chorujące Babcie- naszą wspólną- tą kochaną i świadomą i drugą ze strony swojej Mamy. Ta druga fizycznie była sprawna,ale głowa szwankowała kompletnie. Noże nosiły ze sobą, zawór o gazu musiał być zakręcony, bo palniki odkręcała ale nie pamiętała o tym, żeby podpalić, zalewała mieszkanie itp.Kiedyś zjadła gąbkę do mycia naczyń. Tak po prostu ze złości. Mam nadzieję, że mnie to nie czeka, bo inni będą mieć przekichane

      Usuń
  43. Magdzik spokojnej nocy i lepszego dnia jutro. Biegałam cały dzień między tym postem a mailem,ale chyba się skutecznie uśpiłaś. Całuję Cię w czółko Kochana Ty moja na dobrą noc i spokojny sen:*

    OdpowiedzUsuń
  44. Dobranoc, pchly na noc - koralowych ;-) Snow. Dziewczyny opieka nigdy nie jest łatwa ale ktoś opieki je się nami a później role się zmieniają. Nie jest łatwo, często trzeba się opiekować kimś kto nie był dla nas dobry ale od tego nie można uciec, choć sama.wiem i wierze, ze to kradnie życie i jest trudniejsze niż sie wydaje.
    Magdo za stope czymam :-*!

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzień dobry Madziu :*
    Życzę Ci dobrej soboty z całą Rodzinką na miejscu i w komplecie. Otulam ciepłymi myślami i niezmiennie wysyłam dobre fluidy :)
    Pozdrawiam BGS i dla wszystkich zostawiam pachnącą kawkę :)
    Na weekend zapowiadają śnieg, ale kocyki będą działać, mam nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Dużo słońca przesyłam Madziu,ale wiesz takiego.z serducha....bo za oknem nadal niebo spowite chmurami Kochana stosuj te swoje patenty aby morfologia jak najszybciej się poprawiła,tulę głaskam i przesyłam :*****
    Olga kawa lux,jak zawsze
    Dziewczyny z BGS pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam

    Tęz pije ... kawę :)
    Też pozdrawiam BGS czarownice wszystkie i fariatki :-****

    OdpowiedzUsuń
  48. Osobne pozdrowienia całuski i MOCY wysyłke dla Magdaleny !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Dzien dobry Madziu! Dzien dobry cala brygado blogowa! :) Przesylam Wam troche slonca z mojej wyspy :) Jestem w drodze ale mysle o Tobie, Magda i zycze by byl to znosny a moze nawet dobry dzien, przesylam MOC!

    OdpowiedzUsuń
  50. Magdusiu for You....cos specjalnego,mam nadzieję że choć w małym procencie podejdzie...:*****/zachwyciłam się tą wersją/
    http://www.youtube.com/watch?v=4CJwkDjtzKM

    OdpowiedzUsuń
  51. Tylko ślad zostawiam Magdo .Jestem ,tylko tyle.

    OdpowiedzUsuń
  52. Madziu ♥♥♥

    Uśmiech i buziole dla Ciebie Kochana i Rodzinki :)))

    OdpowiedzUsuń
  53. Madziu :***
    Przytulam najcieplej!

    OdpowiedzUsuń
  54. Madziu dobrej niedzieli wśród Twoich Swoich. Dobrej niedzieli Brygado Gorących Serc. Nie zawsze mogę wysłać komentarz, ale jestem.

    OdpowiedzUsuń
  55. Magda, wysylam koszyki wirtualnych burakow.
    :***

    OdpowiedzUsuń
  56. Dzień dobry :)
    Madziu, dobrej, ciepłej niedzieli :***
    Kawka już czeka, miłego dnia Dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Dzień dobry. Dołączam do życzeń niedzielnych i do stołu z kawka Olgusiowa :-) Do pary serwuje ciasteczka maślane: *

    OdpowiedzUsuń
  58. Witaj Brygado. Siorbiąc kawę pozdrawiam spod kołdry i drepcząco-mruczącej maszyny pełnej miłości-kota.Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Dolaczam z herbatka w lòźku takze spod koldry choć bez kota ;). Dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  60. A u mnie po tygodniowej nocy listopadowej wyszło słońce i pokazało się między chmurkami niebieskie niebo :)
    Madziu, wysyłam Ci ciepłe promyki słoneczne i MOC :***
    Niech dają siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Madziu miłego wieczoru ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  62. dobry wieczór Madziu i dziewczynki. Wskakuję pod kołderkę ogrzać się, bo zimno że ho ho

    OdpowiedzUsuń