(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)

O mnie

Moje zdjęcie
Łódzkie
Xena - wojowniczka, która po długiej drodze zabijaki, pirata i herszta, opowiada się po stronie dobra. Rozpoczyna walkę ze wszystkim co poprzednio było jej codziennością. Staje się postacią pozytywną. /Tak jej się przynajmniej wydaje :)/ T2N2M0 G3 to moje symbole rozpoznawcze w świecie medycyny. Od lipca 2012 prowadzę dodatkową walkę z przerzutami do kości (tak, żeby mi się nie nudziło). Od lipca 2014 bujam się z przerzutami do wątroby... Napisz do mnie: ksena@op.pl

Online

Statystyki

poniedziałek, 13 stycznia 2014

363. Pierwszy wpis...



... który chciałabym napisać o czymś innym, niż o sraku.
O czymś pozytywnym, bo przecież tyle dobrego się wokół mnie dzieje.
O radości bycia z Rodziną, która dba o mnie na każdym kroku.
O miłości, która również otacza mnie z każdej ich strony.
Niestety ... nie umiem...bo...

W sylwestra potukłam talerz z kompletu sześciu.
Stanęłam nad nim jak wryta, pot ściekał mi po dupie, a w głowie zahuczało: uhhhuhhuu, kogoś w tym nowym roku braknie w tym domu. Strzeż się ! Uuuuuuaaaa!
Szybkie obliczenia, mieszka nas w jednym domu sześć sztuk. No kogo wypadnie? Na tego bęc!
Z niesmakiem pozbierałam resztki, a w głowie się tukło: Ty! Skorupiały i obślizgły palec wskazujący pokazał na mnie.
Talerze w kupie przetrwały tyle, ile moje małżeństwo.
I nie myśl człowieku o raku...
Pomogło mi chociaż w tym dniu walnięcie łbem o szafkę. :O

Wszędzie kampanie społeczne, reklamy o srakach w ubezpieczeniach, wieści, że ktoś ze wsi zachorował/umarł na sraka. Ohydne to.
Ohydne jest to, że mimo cudownej poprawy morfologii - ciąglem słaba.
A kiedy ja słaba, to i myśli marne mnie męczą. Męczą mnie rozmowy przez telefon, odpisywanie na smsy, bo dot. one głównie mojego samopoczucia.
Moi Swoi wypełniają moje myśli 24 godz na dobę.
Tak, jestę samolubem.
I chyba dobrze mi z tym.

A wszystko dlatego że rak jest ciągle we mnie, ze mną, a ja czuję się z nim samotna.
W tej samotności jestem tylko ze Swoimi.
Ciężar tej samotności mości gniazdko w sercu już od początku choroby na zawsze.
Ostra i Jej Komentatorzy to potwierdzają.


I rzeczywistość boleśnie zweryfikowała i jednak ciągle to robi w przypadku "znajomych", "przyjaciół", rodziny itp.
Jest mądre stwierdzenie : Od przyjaciół strzeż mnie Boże, z wrogami sobie sam poradzę...
A oparcie znajdziesz u obcych ludzi - dopisałam sobie ja.
Dziękuję za fluidy, ciepłe myśli, @ , w których piszecie o sobie, rozmawiamy sobie, ja może mniej, ale czytam, czytam, czytam! I już nie jesteście obcy. Jesteście nowymi moimi znajomymi, normalnymi osobami, z którymi można się pośmiać (tak, zdarza mi się!), poużalać, którzy wiedzą, kiedy po prostu być i czekać, przeczekać złe dni. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.
I tym z "reala", którzy są normalni - też dziękuję. Nauka ciężka, ale piękny owoc z niej zostanie dla Was na przyszłość.

Dziękuję za wycieranie kurzu ♥.

Ściskam. Ksena



46 komentarzy:

  1. U mnie zastawa tlucze sie na szczescie i nie slyszalam o innym przeznaczeniu. Nawet uwazam ze lustra tluka sie na szczescie. Spokojna glowa! Cokolwiek sie tlucze- zawsze na szczescie patrz: morfologia.
    Oszczedzaj sily i delektuj obecnoscia bliskich a tych niewygodnych ... no coz.. cwicz na nich swoja obojetnosc i nie daj zabrac im swojej energii.
    Caluje noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ksenie, Kseniulko Ty nasza, mądre słowa......
    trwać będziemy, tak długo, jak nas będziesz tu chciała, a nawet jak głosi WOŚP "jeden dzień dłużej"
    buziole
    a talerz można zawsze dokupić, no nie?

    OdpowiedzUsuń
  3. No też się zdziwiłam,że może tłuc się na nieszczęści,jak tłucze się na szczęście;)Nie mam żadnych doswiadczeń ze srakiem.Ja się tu tułam i poznaję.Dobrych rad więc nie daję:)Wiem tylko,że jak człek chory,słaby to ciężkie myśli.Mam chore gardło,ucho,czuję się jak amputowana noga to i myśli pozytywnych i sił zero.Nie narzekam,bo to bzik,przejdzie.Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poniedziałkowo ściskam, ze ścierka mogę sie przelecieć, nie problem to :) Ja kiedy coś stłukę i pada w głos siarczyste: - o ku..., mój mąz mnie pociesza, - to na szczęście :) tak więc, ja też uważam, że to na dobrą wróżbę. Aaaa, no i oczywiście wdepnięcie w gówienko też szczęście wróży, a że od jakiegoś czasu końskiego gnoju mam pod dostatkiem pod nogami, to liczę na masę tej szczęśliwości, dlatego bez trudu podzielę sie z Tobą. Tak więc przesyłam do Ciebie dobre myśli i trochę tego szcześcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkło potłuczone Kseno? Tylko na szczęście!!!
    Dobrego roku Kochana:***

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też uważam, że stłuczony talerz to na szczęście. Przecież Młodzi po pierwszym toaście tłuką kieliszki :). I nigdy nie słyszałam żeby takie coś jak wskazujący palec :).
    Na szczęście !!!! Na Nowy Rok!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze jeśli coś się tłucze, to na szczęście! Przecież nawet na weselu młodzi tłuką kieliszki na szczęście :) Madziu zanurzaj się w miłości i życzliwości, bierz dobrą energię :) Tak, choroba weryfikuje znajomości i przyjaźnie. Ja też w chorobie doznałam dużo dobrego od obcych osób, a przyjaciele, którzy przy mnie zostali, są ze mną do dziś i to jest prawdziwa, dobra relacja. Madziu ślę moc! I mnóstwo serduszek :) Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo p[rzyszło mi do głowy!
      tłucze się na szczęście, i toi n ie tylko na szczęście producentów porcelany

      Usuń
  8. jak kelner coś stłucze, to goście biją brawo :)))

    no chyba, że w nerwach ciepłaś talerzem o ścianę...:PPP
    ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tego o ścianę nie polecam, kiedyś w przypływie nerwów poszła cukierniczka z cukrem, ile ja miałam potem sprzątania. Już wiem, że to był głupi pomysł :).

      Usuń
  9. piętnaście lat temu w naszym wtedy nowiutkim mieszkaniu stłukła się połowa zawartości kredensu. a było to tak: po raz pierwszy od lat mogłam zrobić sobie urlop i wyjechałam z naszą Młodą na wakacje. małż zawiózł nas na miejsce i wrócił, bo praca. po paru tygodniach przyjechał po nas i wróciliśmy do domu. wchodzimy do mieszkania, a tam.. w kuchni na podłodze leżą wszystkie naczynia, jakie mieliśmy, a było tego trochę - porcelanowa zastawa na kilkanaście osób, szkło, garnki, patelnie, kubeczki, sztućce.. no cały kredens na podłodze! półmetrowa góra skorup! widok niezapomniany! :)
    kto zgadnie, co się stało? :)
    gdyby stłuczenie talerzy miało zwiastować śmierć, powinna wtedy wymrzeć chyba połowa mojej rodziny, a nie stało się nic! ani w tym roku, ani w paru następnych.
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Aj tam a fuj z zabobonami! Szkło, porcelana ma to do siebie ze sie tłucze:) każdemu!!! I raczej jeśli juz - powtarzam- jeśli juz.. To na szczęście!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Och. Jak to dobrze, że mnie uświadamiacie :-D. Do tej pory żyłam w świadomości nieszczęść..;-)

    Fajnie, że jesteście.
    Przynosicie mi szczęście Czarownice!
    :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. k' woli ścisłości- wiedźmy!

      Usuń
    2. Wiedźminki :P

      (jestem teraz daleko, w krainie elfów, czarodziejów, strzyg i wiedźminów) :))

      :*

      Usuń
    3. ja krainę Tudorów przeleciałam :)

      Usuń
  12. Ja zawsze jak coś stłukę siarczyście przeklinam:) o jezzzuuu jak mi się wtedy wyrywa... mogę sobie wtedy poużywać wulgaryzmów hahhaha:) Łeb do słońca:)

    Znalazłam ostatnio... taka delikatną wersję:) posłuchaj:)
    http://www.youtube.com/watch?v=sR6f694xTM0

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie patrz na takie przesądy (nie wiem jak to trafnie określić) jak stłuczenie talerza - każdemu się zdarza coś potłuc i nie oznacza to nic złego nie myśl takimi kategorami

    Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  14. Stale będziemy u Ciebie Madziu wycierać kurze,musi być lsniąco i miło,CHOĆ TU...A z tym talerzem,to żeś wymysliła,pogieło Cię ? :) Serio to pierwszy raz słyszę o takim przesądzie,daj spokój takim wrózbom.Duża dziewczynka z Ciebie a w takie bzdury wierzy.Przesądom mówimy zdecydowane NIE i koniec w tym temacie.
    Kochana Madziu,jak zwykle cos wyszukam,wiem,ze masz dosc muzyki,ale ja nie byłabym sobą,gdybym Ci coś nie podsuneła.Proszę wygodnie zasiąść,zrelaksować się i usmiechnąć sie do pana bez zęba "na przedzie"
    http://www.youtube.com/watch?v=4_r_68x1AQc

    OdpowiedzUsuń
  15. to i ja coś dorzucę, choć w zupełnie innym stylu :)
    http://www.youtube.com/watch?v=y6Sxv-sUYtM#t=41

    OdpowiedzUsuń
  16. Przestańcie z tym talerzem, dajcie mu spokój, bo zmienię tytuł posta na "latający / potłuczony biedny talerzyk w łapach Kseny" :D
    Proszę o dobrą muzykę :)
    A za te u góry - wielkie dzięki :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  17. Taka bliska się stałaś...bardzo...
    I czekam na wpisy... I strasznie ale to strasznie bym chciała, żeby myśli miały siłę sprawczą!!!!!
    Trzymaj sie,Dzielna Dziewczyno!!!!!
    g

    OdpowiedzUsuń
  18. I coś ode mnie za wytrwałość w czytaniu zachęcam do zajrzenia http://libenti.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. http://www.youtube.com/watch?v=qenGMo5VbHQ

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj. Nie wiesz jak bardzo czekałam na ten wpis, bo niby skąd masz to wiedzieć skoro kibicuję Ci po cichu. Mam nadzieję, że dobra energia, którą kieruję do Ciebie dotrze i bez słów. Jednak skoro już się odezwałam, to przyjmij także ode mnie życzenia aby rak-srak wyniósł się na dobre z Twojego organizmu. Dopóki walczysz masz szansę na zwycięstwo, i tej nadziei się trzymaj. Przytulam Cię do mojego serducha, w którym zrobiłam Ci ciepły kącik. I niech miłość i moc będą z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  21. https://www.youtube.com/watch?v=KQu8FOjJXdI

    OdpowiedzUsuń
  22. ja regularnie tłukę kieliszki... i to zawsze od nowego kompletu :) zastanawiam się zatem nad porzuceniem spożycia. Ale, jakieś nałogi posiadać chyba należy?

    OdpowiedzUsuń
  23. Pisalam z innej przegladarki ,pewnie nie doszlo .Moze i nie dojdzie .No to powtorze .chociaz bardziej wkurzona .Kopnij raka w sraka .Chustka mi sie snila i To nie Twoj czas .Osobiscie mi to powiedziala .Twoj lapiacy gołąbek .
    # lapiacy w wersji poprawnej znaczy pieprzenie trzy po trzy .
    * pieprzenie to znaczy nie staraj sie byc dowcipna ,kiedy z wlasnych dowpciwow ,smiejesz sie tylko ty :)
    Mam nadzieje ze dotrze .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gołąbku, przekaż Chustce, że mam z Nią do pogadania :)
      Ostatnio mnie nie odwiedza, czasem coś odwali i się nabija z góry, na co mruczę do Niej : bardzo śmieszne, naprawdę.
      Podejrzewam, że to Ona rozpętała talerzgate :D
      :*

      Usuń
  24. Madziu,to taka staroć,ale ilekroc słyszę,to łza kręci się w oku,chcosz muzę to masz,od każdego w innym gatunku,do wyboru,do koloru...
    http://www.youtube.com/watch?v=JDO_O1CS6d0

    OdpowiedzUsuń
  25. Madziu jesteś super kobietą,czytam dziennie Twoje słowa i modlę się żebyś każdy dzień zaczynała uśmiechem,pozdrowionka ze Śląska ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. eee tam talerz, ja ostatnio w odwiedzinach u Cioci stłukłam jej lusterko. No przecież nie będziemy z takich powodów płakać, prawda? :*

    OdpowiedzUsuń
  27. To do kawki na śniadanko/mała perwersja :) /,Madziu uśmiechnij się /nawet na siłę,wszystko się liczy/
    http://www.youtube.com/watch?v=oa_wIrTOs9Y

    OdpowiedzUsuń
  28. W trakcie wycierania "kurzu", przypomniałam sobie o róży...jest taka szczególna dla Ciebie z życzeniami WYTRWAŁOŚCI
    http://www.youtube.com/watch?v=O8FJ648WiFA

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeżeli już kogoś ma w tym roku zabraknąć to może sraka, co?

    OdpowiedzUsuń
  30. Tfu, tfu, tfu zabobony jakieś i ciemnogród ;-)
    W ramach zwalczania zabobonów przeprowadziłem swego czasu eksperyment: ściąłem włosy przed samą maturą i co? (mówią, że tego robić nie wolno bo się obleje maturę na bank) I to, że przez 5 lat technikum nie miałem tak dobrych ocen jak na maturze.
    Tak więc droga Xeno kup nowy komplet talerzy i już.
    Serdeczności!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Uśmiech i pozdrowionka przesyłam ;-)

    OdpowiedzUsuń