(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)

O mnie

Moje zdjęcie
Łódzkie
Xena - wojowniczka, która po długiej drodze zabijaki, pirata i herszta, opowiada się po stronie dobra. Rozpoczyna walkę ze wszystkim co poprzednio było jej codziennością. Staje się postacią pozytywną. /Tak jej się przynajmniej wydaje :)/ T2N2M0 G3 to moje symbole rozpoznawcze w świecie medycyny. Od lipca 2012 prowadzę dodatkową walkę z przerzutami do kości (tak, żeby mi się nie nudziło). Od lipca 2014 bujam się z przerzutami do wątroby... Napisz do mnie: ksena@op.pl

Online

Statystyki

środa, 1 października 2014

422. ból sie leczy!



Ruszyła kampania Fundacji Chustka "ból się leczy"
Proszę, udostępniajcie dalej, im więcej osób się dowie, tym większa szansa na uświadomienie chorych ludzi, którzy skręcają się z bólu.
Ból odbiera człowieczeństwo, kaleczy duszę i ciało. Skazuje na życie tylko i wyłącznie z myśleniem, jak to zrobić, żeby nie bolało...
Pozwólmy ludziom chorym na podniesienie komfortu życia w chorobie.
Reagujmy, gdy ktoś wyje z bólu, bo "lekarz" przepisał apap.
Nie pozwólmy skazywać na śmierć szybciej, niż jest potrzeba.

http://www.fundacjachustka.pl/bolsieleczy


*

Jestem osłoniona tarczą przeciwbólową. Znam ból nowotworowy, gdyż potrafi przebić się nieraz.
Gdyby nie moja opieka Poradni Leczenia Bólu, prawdopodobnie umarłabym z bólu.
Jeżeli odczuwacie ból głowy, bo zmienia się np pogoda, jak teraz, to ja jako człowiek chory - odczuwam ból dwa razy bardziej. Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie.
Jestem osłoniona plastrami Matrifen.
Do tego różnego rodzaju "wspomagacze" w postaci tabletek przeciwbólowych i antydepresantów o działaniu również anty-bólowym.

*

A propos - mimo codziennego bólu głowy i skaczącego ciśnienia dzisiaj robię obiad ja!
Jestem zadowolona, że wreszcie dopuszczono mnie do garów :-) .
Nie wiedziałam, że takie to ważne może być.
No, ale cóż, wyrywam każdą chwilę, by żyć "normalnie".
Nawet z Lolą. Coraz lepiej się rozumiemy, chociaż wczoraj zaklinowała mi się pod siedzeniem i nie chciała wyjść z auta! Z powodu naszej Loli, powstrzymam się od powtórki epitetów, jakimi ją obrzuciłam :-).


Także, ten, tego - czas na obiad za godzinkę :-)
Ściskam Was mocno!

<3



154 komentarze:

  1. Jestes cudowna,podziwiam i wierzę,buziaki od takiej comiala 2 lole :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Magda mam takie praktyczne pytanie. Piszesz: "ja jako człowiek chory - odczuwam ból dwa razy bardziej." Czy osoby chore na nowotwory bardziej odczuwają np. ból głowy czy zęba? Sorry za głupie pytanie, ale zawsze myślałam, że ten ból jest związany z daną częścią ciała, która jest zaatakowana nowotworem, a wszystko inne jest "normalne".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o intensywność "doznań".
      Ból w moim przypadku obejmuje kości kręgosłupa, biodra, ale wątroba - nie boli np.
      Ból głowy dot. każdego czasami, więc u mnie jest właśnie bardziej intensywny.
      A bólu zęba np nie odczuwam, gdyż morfina go usypia.
      Rozumiesz?
      A każda zmiana pogody powoduje większe bóle niestety.

      Usuń
    2. rozumiem, chociaż jestem mocno zaskoczona bo wydawało mi się, że te bóle niezwiązane z nowotworem są takie same u wszystkich. Powiedziałabym nawet, że osoba, która jest nafaszerowana lekami przeciwbólowymi żadnych bóli czuła nie będzie.

      Usuń
  3. A co tam pysznego gotujesz dzisiaj?
    Ja pomidorówkę i warzywa z pęczakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasza jęczmienna z sosem i surówka.
      Najadłam się jak mały bączek :-)

      Pomidorówki u nas królują w pon (na rosołku)
      ;-)

      Usuń
    2. U mnie tez kasza:)Tyle tylko ze jęczmienna z warzywami.

      Usuń
    3. a ja czyszczę zamrażarkę
      znalazłam lasagne
      może być

      Usuń
    4. no to już trzy obiady z kaszą jęczmienną :)

      Usuń
    5. moj raczej nie tego
      ale ja ajdłam gryczana w sałątce, może się liczy?

      Usuń
    6. A ja dziś nie miałam przygotowanego obiadu,wpadłam z pracy i zrobiłam kaszę gryczaną, kurczak i ogórek kiszony:p

      Usuń
    7. a nie mówiłam, że kasze na topie :))

      Usuń
    8. a u mnie kasza jaglana z warzywami i kurczakiem:)

      Usuń
    9. Kasza rulez :D
      którą wolicie? Ja jęczmienną, ryż, a makaron tylko w rosole. Robiony w domu!

      Usuń
    10. ja niestety każde kluski wielbię
      a malencjusz odda sie za porcje spagetti bianco, spagetti, odrobina oliwy, parmezan, albo i inny ser

      a z kasz to gryczana:/

      Usuń
    11. ja chyba gryczaną,ale makarony też uwielbiam

      Usuń
    12. lubię wszystkie kasze, najbardziej chyba jednak orkiszową
      makaron orkiszowy też wielbię :)

      Usuń
    13. A ja jem tylko gryczaną,a makarony w każdej postaci :)

      Usuń
    14. ja chyba też najbardziej lubię gryczaną:)
      makarony wszystkie jem:))

      Usuń
    15. Madziu,robisz makaron w domu?Tak jak moja mama,kiedy bylam dzieckiem-SZACUN!!Ja lubię kasze jaglaną i jęczmienną,gryczaną ostatecznie też Makarony,kluseczki z mąki durum,b.dobre,orkiszowe tez ok i z mąki razowej super.

      Usuń
    16. Coś Ty - Teściowa robi, kiedyś pomagałam, ale teraz mi nie pozwala i mnie wyrzuca :-D
      Rosół tylko ze zrobionym, domowym makaronem i basta!

      Usuń
    17. jak ja dawno nie jadłam takiego rosołu z domowym makaronem...oj Madzia,Madzia przywołałaś takie smaki:)))

      Usuń
  4. a u mnie akurat o gotowaniu... czy raczej niegotowaniu :) smacznego, cokolwiek gotujesz, na pewno będzie pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 17 września 2014 wprowadzono rozporządzenie Ministra Zdrowia, ułatwiające sposób wypisywania i umożliwiające lekarzom wypisywanie recept na leki przeciwbólowe.
    Nareszcie coś ruszyło w tej sprawie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Widziałam!
      Wreszcie!

      Usuń
    2. Lekarzy trzeba by było zmienić od niektórych to trzeba wyszarpywać receptę na mocniejsze leki przeciwbólowe!

      Usuń
    3. Madziu wybacz, powtórzę z poprzedniego wpisu
      http://bi.gazeta.pl/im/8/8359/m8359418.pdf
      może komuś z czytaczy się przyda

      Usuń
  6. No to czyli pozytywnie znaczy się . Super! U mnie kolejny dzień bezefektywnych absktrakcji w coraz mniej podobającej mi się robocie.... No nic życie
    Pomidorówka u mnie też w poniedziałkowym menu "porosołkowa" , kasz nie gotuje bo się chłop na nie szczerzy .....

    Całuję i stałej zwyżkowej tendencji życzę :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. "stałej zwyżkowej" to chyba samozaprzeczenie.... zatem samej zwyżkowej może o ! abstrakcja zjada mi mózg :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Madziu,to jest temat który bardzo mocno zaistniał w mojej głowie,kiedy to Niemąż Chustkowy opisał,jak Joasia umierała...Nie mogłam uwierzyć że w dzisiejszych czasach tego typu okropność mają miejsce..Madziu,Twój wpis jak zwykle,bardzo potrzebny,bardzo!!!Trudno mi pisać o tym,za bardzo potrafię sobie wyobrazić pewne
    sytuacje..

    OdpowiedzUsuń
  9. To dotyczy nie tylko bólu nowotworowego
    nie wiem czy znacie przerażającą historię Pani Anny ...
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,133132,14279356,Wylam__Oni_pytali__co_za_smiec_tu_lezy_.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, pamiętam, że to było lato. A mnie ciarki przeszły po plecach...
      Olga :*

      Usuń
    2. od czytania się siwieje!!!

      Usuń
    3. Też czytałam .... rozważam założenie fundacji albo grupy mafijnej do walki z bezmózgami w służbie zdrowia !

      Usuń
    4. Miśka mafia to właśnie NFZ ......wystrzelać,by trzeba było.

      Usuń
    5. There is always bigger fish...jak to mówią :)

      Usuń
  10. Madziu ,Dziewczyny( Olguś,może Ci się spodobać),kiedyś całkiem przypadkiem natknęłam sie na ten utwór..Piękne dzwięki.../choć wg mnie nie ma takiego okreslenia/ czesto dochodzę do wnioski,ze iskra Boża musiała towarzyszyć twórcy CZEGOŚ TAKIEGO....
    http://www.youtube.com/watch?v=fOCrYr7VaRI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genesis kocham od niepamiętnych czasów!
      Owocku, dzięki :*

      Usuń
  11. Jak przyjemnie czytać, że robisz obiad dla swojej rodziny. Takich momentów normalnego życia bardzo potrzebujemy- potrzebujemy żyć normalnie. Trudne to często, ale życzę Tobie, żeby takich chwil było jak najwięcej, a Lola niech się nie klinuje i Cię nie denerwuje, a więcej wspomaga.
    Bez moich słów wsparcia radzisz sobie wspaniale i tryskasz radością. Podziwiam.
    Moc całusów.
    Rozpowszechnię- oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  12. jak ja uwielbiam kasze, ale Mój też się na nie szczerzy
    co do leczenia bólu, to trzeba uświadamiać, ale czasem ciężko to idzie. Proszę moją Mamcię, żeby poszła do Poradni Leczenia Bólu i nie chce. Bo dadzą tramal, a ona ma, bo nie pomogą....ręce mi opadają. Nie wiem, jak ją zmusić...a ból stawów po chemii ją dobija

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelinko,to chyba jest wszystko do czasu,wydaje mi się,ze może nadejsc taki ból,który odczłowiecza,tak jak Madzia napisała,wówczas szuka sie pomocy wszędzie...Nakłaniaj Mamę caly czas,tłumacz cierpliwie...

      Usuń
    2. Spróbuj łagodnie:
      widzę mamo, że bardzo się martwisz i boisz, że cierpisz, niepokoi mnie i martwi twój ból, bardzo by mnie uspokoiła twoja wizyta u lekarza, z pewnością dobiorą ci właściwe leki, które ulżą w cierpieniu, to specjaliści, znają się dobrze właśnie na tym, specjalizują się w pomocy takim jak ty,
      a jeśli potrzebujesz, by ktoś z nas z tobą poszedł, to jesteśmy do dyspozycji i pamiętaj, że cokolwiek się stanie - my będziemy z tobą zawsze i razem stawimy czoła sprawie, nie będziesz nigdy sama!

      Usuń
    3. Dzięki Olgus. Juz tak próbował
      Jutro spróbuje ponownie

      Usuń
    4. trzymam kciuki za powodzenie tej rozmowy :*

      Usuń
  13. Jestem fanką kaszy jęczmiennej i ryżu. Nieskromnie pochwalę się,że robię pyszną kaczkę po pekińsku. Uwielbiam kaczkę w każdej postaci.
    Jeśli chodzi o leczenie bólu, to w Holandii nie ma z tym problemu.

    OdpowiedzUsuń
  14. To już na wieczór,jako dziecko oglądałam i słuchałam z zachwytem tego utworu w "Przebojach Dwójki" :) Miałam moze 10-11 lat..kazdy to zna,ale co szkodzi przypomnieć:)
    To tak...na złagodzenie tego naprawdę CIĘŻKIEGO tematu..
    http://www.youtube.com/watch?v=raNGeq3_DtM
    Magdusiu :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owocku trzymaj mnie bo nie "szczymie"
      Wiesz czemu :p

      Usuń
    2. z przyjemnością sobie przypomniałam Owocku...:)

      Usuń
    3. Miło,że sprawiłam nutkową przyjemność.Marguś,wiesz..Olgusia-kawka,ja muzyczka..a jak wiadomo muzyka łagodzi obyczaje..
      An3czko ..hmnmm:))))Ty też mnie "czymaj"bo kiedyś nie zdzierżę :p

      Usuń
  15. wiem, co to znaczy - umierać z bólu :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem Wam, ze bedac w szpitalu po cesarce z racji poprzedniej operacji odczuwalam taki bol, ze wycie malo dawalo. I szok, pielegniarki natychmiast reagowaly, same pytaly czy boli, bo mam miec komfort cieszenia sie Slodziakowa. Dostawalam morfine bez żadnego ale. Ale jest tylko jedne, o moj pobyt troszczyl sie moj lekarz prowadzacy. Fakt chodziłam prywatnie, a malo nie bral, jednak porównując to z miom pobytem w innym szpitalu w zwiazku z moja choroba to bylam pozytywnie zaskoczona opieka i ochrona przed bolem. Tam po operacji ketonal mi dawali, ktory chyba na bol glowy brac mozna, tyle pomagal...

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrej i spokojnej nocy, no ma się rozumieć,że kolorowych:))))))

    Buziooooole ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie mi ciężko czytać to co piszecie.
    Nie, nie ciężko.
    Ja po prostu pewnych faktów nie rozumiem.
    To znaczy rozumiem, ale dopuścić do myśli, że mogą być faktem nie chcę.
    Wypieram to na moment z czerepu, czytam Was i znowu fakty wracają w czerep.
    I dudnią w tętnicach.
    Jak pomóc?
    Ja tu, Wy tu-tam...
    Muszę się z tym przespać.
    A potem przemyśleć.
    I zacząć krzyczeć.
    Głośno.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzień dobry Madziu :*
    witajcie Dziewczyny :)
    niech to będzie dobry dzień!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sciskam Madziu:**

    Dzień dobry Olga:)
    Witam Dziewczynki:)

    o tak,dobry dzień potrzebny od zaraz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj potrzebny, na przekór rozmazanemy niebu :p

      Usuń
  21. Mimo chmur na niebie,przesyłam Madziu moc i wierzę,ze słoneczko wyjdzie w niedługim czasie.Może dzisiaj,też uda Ci się jakiś obiadek upichcić?
    :**
    Dziewczynki,miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie nawet chmur nie ma buuuuu

      Usuń
    2. są An3czka!! nieśmiało powiem,że jakby z jakąś nieśmiałością i słoneczko widać....trochę...:))

      Usuń
    3. Margoś dobrze,że miałaś choć trochę słoneczka,u mnie było zamazane jak nic o 16 jechałam do centrum przyjeżdżam,a tam po wielkiej ulewie,a to zaledwie rzut beretem...ale słonka nie było buuuuuu

      Usuń
  22. Dzień dobry, ja tak może z innej beczki. Czytałam posta i komentarze, chciałam powiedzieć, że mimo trudnego tematu jaki został tu poruszony, miło się czyta Wasze komentarze, wspólne picie kawy, wspomnienia muzyczne i preferencje kulinarne. Atmosfera i klimat jaki tu tworzycie przyciąga do czytania każdego komentarza :).
    Miło tu jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzień dobry Madziu i Dziewczynki
    biorę kawusię od Olgi, bo pikno pachnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelka jak tam wyszła panterka ? :p

      Usuń
    2. no ślicznie
      http://img.szafa.pl/ubrania/0/013199704/1356043436/hybrydowe-paznokcie.jpg
      takie mam tylko te beżowe bez złotego

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Czy taki przespany się liczy?
      Kanapa mnie wessała.
      :-) dobrej nocy!

      Usuń
    2. Liczy się! :-)
      dobrej nocy Kochana :*

      Usuń
    3. Dzisiejszy dzień był meeega śpiący, ale owszem liczący :p

      Usuń
    4. liczy się, liczy ;) każdziutki ;) spokojnego dnia, Madziu :)*** i Wam dziewczyny również :)***

      Usuń
  25. Dzień dobry Magdulek ♥

    Dziś to będzie parę kaw,bo dzień jakiś bezpłciowy :p
    A pracy,w pracy nie brakuje więc piję drugą :)
    Madziu,a Ty możesz kocyk i książkę,a ja trochę wcisnę się obok Ciebie:p
    Mmmmm zaraz lepiej ♥

    Dziewczynki dobrego dnia ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzień dobry
    Wszystkim miłego dnia życzę.
    O bólu nie napiszę nic bo doświadczyłam i bólu i fajnych ludzi pomocnych w uśmierzaniu jak i nie pomocnych wcale - wręcz wyglądających jakby sprawiało im przyjemność, że są "bożkami" dawkującymi ulgę.
    Mam nadzieję, że każdego spotka dziś coś miłego - mnie również(...) bo wczoraj trafiłam na weterynarza, który bardzo mocno uderzył mojego psa, bo Mały bał się zakropienia oka:(
    I kolejny raz przekonałam się jak piękny jest świat i jak bardzo dużo na nim okropnych ludzi.
    Miłego Madziu i czytacze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to uderzył???? Ja już nic nie rozumiem..

      Usuń
    2. Teraz to mi ciśnienie skoczyło bez kawy.
      Jak uderzył???????
      Normalnie jakby zrobił to mojemu czteropakowi to walnę go nie patrząc na nic!!!

      Usuń
    3. !!!
      to nie weterynarz, to jakiś potwór!

      Usuń
    4. ty nam tu adres pisz, już my się nim zajmiemy

      Usuń
    5. Ewelka z ust mi to wyjęłaś ;)
      Dajesz namiary na tego potwora zrobimy mu koło doopy, nie można dać przyzwolenia na takie traktowanie!!!!

      Usuń
  27. A tak kawusia Olgi zawsze piknie pachnie ,co racja to racja :)
    Magduszko cos z wieksza dawką energii,oby Ci sie udzieliło :) Kurcze,trochę sie zastanawiam..patrząc na te rozdarte nastolatki przed sceną,czy ja aby za stara nie jestem na słuchanie tego typu muzyki..Z drugiej strony zespół ten poznałam w 98 r...praktycznie od pierwszej płyty,która wydali.Mam jeszcze w wersji kasetowej.Każdy ma jakiegoś bzika:)
    Madziu,gdybym teraz miała te 18 lat np niewykluczone,ze miałabym podobny styl do Floor /wokalistka/:)))
    http://www.youtube.com/watch?v=YwGSAFarHRg

    OdpowiedzUsuń
  28. Ha!
    Widzicie a ja mam pierwszego psa i jak nigdy mi języka nie brak, tak wczoraj zabrakło. Ale dziś wróciłam sama i zrobiłam porządek! Weterynarz A. Gański Szczecin. Szkoda, bo oprócz tego mają naprawdę fajnych lekarzy, ale Mały na pewno już tam nie wróci, zła na siebie jestem, że on to zrobił ala nie wiedziałam i się nie spodziewałam . Na odlew w głowę uderzył, a ja jak idiotka zachowałam się jakby to mnie uderzył i dopiero w domu do siebie doszłam. Ehh, aż serce boli jak przypomnę sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaramy się umilić mu życie. Szkoda,że mam tak daleko sama pojechałabym mu przywalić. Ale poszukamy kogoś kto się tym zajmie.

      Ja trafiłam na takiego veta, że czteropaka by wysłał na drugi świat jakbym nie zachowała przytomności umysłu. W skrócie: pies przestał chodzić vet uznał,że nic się nie dzieje,wyprosilam badanie krwi patrzę a płytek ma 20! Mówię,że to poważna sprawa tak jak u ludzi,a on że nic takiego dał witaminki i koniec. Biegiem szukałam innego....i okazało się,ze pies był umierający i jakbym poczekała jeszcze dzień to byłoby po krzyku....

      Usuń
    2. an3czko!
      wszędzie trzeba być czujnym i u lekarza i u weterynarza :(

      Usuń
    3. Olguś ♥
      Żebyś wiedziała, ja to już wiem dawno dlatego każdy wynik studiuję do bólu, ale jak ktoś się nie zna to strach pomyśleć.

      Usuń
    4. mój weterynarz to dusza człowiek. Znam go od małego, psia mama na mnie mówi. Jak miałam kilka lat wszystkie chore, znalezione zwierzątka mu nosiłam. A on za darmo ratował. Jak samochód mi psa przejechał, miałam kilka lat, zaniosłam go ledwo żywego sama do niego plącząc, żeby ratował (inny weterynarz bliżej domu chciał go uśpić) Pan Baczyński go ocalił. Piesek żył 18 lat. Potem robił operację mojego chomika (miał raka), leczył mojego Misia wziętego ze schroniska bidulkę, niestety zdechł na raka płuc, a weterynarz płakał ze mną. Potem jeszcze leczył kolejnego schroniskowego psiaka, który znalazł się w schronisku po interwencji, ponieważ poprzedni właściciele się nad nią znęcali, obcięli jej nawet ogon łopatą!!!! Niestety Misia też miała raka żuchwy. Zrobił jej trzy operacje, żeby tylko przedłużyć jej życie, a kiedy już było źle, przyjechał 30km, żeby skrócić jej cierpienia. I znowu płakał....
      to się nazywa CZŁOWIEK
      Kiedy mieliśmy uśpić Misię, powiedział ważne słowa: "w Polsce człowiekowi ulżyć w cierpieniu nie możemy, taki mamy syf, ale pieskowi ulżymy, żeby nie cierpiał więcej"

      Usuń
    5. Teraz czteropak ma takiego veta,że sama mogłabym się tam leczyć:p

      Usuń
    6. Boże okrucieństwo chyba bylo od zawsze,ale jak się o tym czyta,to trudno uwierzyć,ze lekarz,weterynarz potrafi byc wypruty z jakiejkolwiek empatii...nornalnie krew się burzy..

      Usuń
    7. Gdybyś szukała innego weterynarza w Szczecinie, to jak jeszcze mieszkałam w szczecinie to chodziłam do doktora Andrzeja Chmielewskiego (przyjmuje na Krakowskiej 60). Wiele lat do niego chodziłam z moim chorowitym kotem (nietolerancja białka zwierzęcego) i byłam bardzo zadowolona.

      Usuń
  29. W Szczecinie polecam doktora Wróbla i Marcina Brzeskiego z żoną, z Francji przyjeżdżam z pieskami do nich i nigdy się nie zawiodłam

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki dziewczyny, już mam namiary na kogoś ponoć normalnego Sama sprawdzę bo teraz żeby mu skropić oczy potrzebuje rady i na Parkowej pan doktor zaprosił mnie bez psa-już ma plusa. Lece

    OdpowiedzUsuń
  31. Madziu, dosyłam MOC i tulę cieplutko :*
    Nie było dziś u mnie słońca, jednak dzień był ciepły, taki jak na przedwiośniu :)
    W ogrodzie liliowo kwitną marcinki, pięknie wije się żółta i pomarańczowa nasturcja oraz...szaleje kret! :))
    Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jesień się zaczęła, a ja poczułam u Ciebie wiosnę. Tchnęło życiem, rodzącym się, kwitnącym życiem. Radość, optymizm i chęć działania.

    Aaaale mi tu dobrze, u Ciebie!
    Smacznego obiadku (choć już dawno po;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce mi w oczy świeci :)
      Tylko zimno u nas 5 st.

      Czas na jakąś kawę, dzisiaj nie mogę tyle spać, co wczoraj :)
      No i będzie czas na wyklepanie nowego posta :)
      :*

      Usuń
    2. To najlepiej dwie kawy:)Ta od Olgi też bardzo wyborna.Madziu,to pobudź sie delikatnie kofeiną i czekamy na poeta,tulę!!

      Usuń
    3. Ha ha ale mi telefonik zmienił wyraz:))))czekamy na posta miało być. Ale z "poeta"też ok,wszak dużo z nas lubi poezję:)))

      Usuń
    4. Słońce było i się zmyło :p

      Usuń
    5. U mnie też wyjątkowo od samego wschodu dziś świeci! I uśmiecha się :)
      A rano u nas 8 st, ale to na 10 piętrze, więc możliwe, że niżej było zimniej. Co jeszcze bardziej dobija.
      Też popijam kawkę :)
      Magda, a robisz może jakieś zdjęcia swojego ogrodu?

      Usuń
  33. Dziewczyny,oglądałyście Wiadomości?Jest nowy lek na raka piersi,leczący jego najbardziej oporną odmianę...uwaga nawet w Czechach jest refundowany,u nas. NIE...to jest k...chore...,przepraszam,ale krew mnie zalała...Nierefundoway,miesięczna kuracja to 20tys...ludzie w jakim my kraju żyjemy?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! mówili o przeżywalności nawet 5 lat
      http://wyborcza.pl/1,75400,16725596,Nowy__skuteczny_lek_na_raka_piersi__Nie_dla_Polek.html

      Usuń
    2. Dokładnie,te 5 lat..to..przeciez dużo!!Nawet przedłużenie życia o rok,wszystko się liczy.
      Czy rzeczywiście budżet państwa nie byłby w stanie zrefundować kosztu leczenia?A podatki wszyscy musimy płacić!!Moja przyjaciółka ma własną działalność to.nikt się nie pyta czy osiągnięty dochód danego miesiąca pozwala jej godnie przeżyć,podatki MUSI zapłacić,nawet gdyby miala.przymierac głodem.

      Usuń
    3. Nie oglądałam i może dobrze,bo człowiek musi się tylko wqrwiać jak żyć w tym zasranym państwie jak wszyscy mają nas w doopie!
      Najlepiej jakbyśmy wszyscy się wykończyli mieli by święty spokój i kasę brrrrrr nie wytrzymam

      Usuń
    4. Przez 5 lat to może ktoś wymyśli następny lek....trzeba by było napisać do pani premier w końcu kobieta może by ją ruszyło,a z drugiej strony co ma ich ruszać jak kasy mają w brud.......buuuuuuuu

      Usuń
  34. Dzień dobry :)
    ślę MOC
    i kawkę szykuję
    i ciepły uśmiech :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzień dobry ♥

    Ciepło i ciemno jak na razie :)
    Madziu uśmiechu i jasnych promyczków na calutki dzionek:)))

    Miłego dziewczynki:*

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie przedziera się nieśmiało słonko,Madziu dużo siły,niech Ci Lola drugą prawą ręką będzie,zaklinowała się w samochodzie,bo lubi jak i Ty jeździć samochodem:)
    Madziu:***
    Dziewczynki miłego dnia,Olguś zabieram kawkę,bo tak pachnieee

    OdpowiedzUsuń
  37. dzien dobry Madziu i Dziewczynki
    ale wczoraj mialam horror. Chciałam spróbować dać Słodziakowej mleko modyfikowane, żeby sprawdzić, czy jesc bedzie na wypadek mojej nieobecności czy wyjścia gdzieś. Zjadła krzywiąc się 20 ml, a po godz tak wymiotowała, że cała noc ją potem na rękach trzymałam, bo bałam się, że się zachłyśnie. Jesus. Jeszcze mi ręce chodzą z nerwów......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelinko też tak miałam jak pierwszy raz dajesz takie mleko to musisz dać połowę tego Mleka na tą samą ilość wody. Drugi raz tak zrobiłam i było ok.

      Usuń
    2. Musisz podać tak kilka razy to się dzieciątko przyzwyczai, takie rozcieńczone na pierwsze razy lepsze, mojej jak dałam takie mleko pierwszy raz to spala 8 godzin a my siedzieliśmy i patrzyliśmy czy coś się nie będzie działo,dziecko było wyspane,a my padnięci:p

      Usuń
    3. Czytałam, że po tym mleku (NAN Pro) duzo dzieci wymiotuje. Dzwoniłam do położnej, poradziła zmianę na inne. Bebilon mam spróbować. Podobno część dzieci jest uczulona na mleko modyfikowane i trza dawać to HA.
      A mleko zrobiłam z dwóch łyżeczek na 40 ml. No i wypicie 20 ml to przecież bardzo mało...

      Usuń
    4. a tak naprawdę to wydaje mi się, że to był bunt Słodziakowej, bo Ona cycusia kocha nad życie. Nawet przez sen potrafi go zaciągnąć i tylko trzymać sobie w buzi....
      swoją drogą, mm ma być ułatwieniem niby....hmhmh więcej zachodu niż to warte. Problem w tym, że do pracy kiedyś wrócę, a nie brałam rocznego i pić będzie musiała. Ja bym nie piła, bo dla mnie jest syfiaste i smierdzi pieczarkami

      Usuń
    5. Ja dawałam bebilon ale i też pierwszym razem wymiotowała,a to rozcieńczone mleko doradziła mi pediatra i pomogło.
      Ja wracałam po macierzyńskim do pracy i dlatego też próbowałam to mleko.

      Usuń
    6. To nie chodzi p to ile wypiła tylko o to,ze to mleko ma inne składniki.

      Usuń
    7. jakos się boję znowu Jej dać ten NAN.
      jak tam Wam Dziewczynki dzionek mija? u nas słoneczko, fajno na dworzu....

      Usuń
    8. Ewelinko kup bebilon jest naprawdę dobry, tylko musisz dać mniej łyżeczek niż pisze i najlepiej nie daj tego na noc tylko do południa,a jakby miała uczulenie na to mleko to miałabym inne objawy.
      Nie boj się ja z moimi miałam tak samo, mlodszej od razu dalam rozcieńczone bo już wiedziałam i było ok.

      Usuń
    9. A co do pogody u mnie dziś tak jak wczoraj czyli bezpłciowo ;p
      Ciepło i szaro :)

      Usuń
    10. Hmm taki spacer ze Słodziakową kuszący......:)))

      Usuń
    11. EWelinko,mojej przyjaciólce malutka 3 dni temu przepłakała cala noc po Bebiko(chyba)mój Kogucik pij Nan ale ja mialam makabrę,bo mial okropne kolki i b.często mu się ulewało..Pewnie An3czka ma rację,spróbuj rozrzedzić Ja jeszcze wyczytałam ze jest mleko Humana antykolkowe,na forum kobitki b.chwalą.

      Usuń
    12. Bebiko też mi położna odradzała. Sprobuję ten Bebilon, tym bardziej, że chcę Jej dawać okazjonalnie, a nie non stop. Jeszcze ją chcę karmic piersia, ale uwiązana też być nie mogę, bo prowadzę firmę i czasem muszę jechać na jakieś spotkanie
      An3czko, my dzisiaj tylko chwilkę w ogródku, bo Slodziakową wczoraj szczepili, więc boję się, żeby mi się nie zaziębiła.
      Ostatnio za to zrobiliśmy sobie z mężem ognisko, były kiełbaski, ziemniaczki z żaru, mniam mniam. Jakbyście aspirowały, to ja zapraszam

      Usuń
    13. Kochana jak była szczepiona to mogłaś jej tego mleka nie podawać, tylko odczekać parę dni,bo po szczepieniu dzieci róznie reagują na nowości.

      A o zaproszeniu będziemy pamiętać,może uda nam się kiedyś spotkać przy ognisku :*

      Usuń
    14. Ewelinko, moja chrześnica używa za radą lekarza takie mleko:
      http://ezakupy.tesco.pl/pl-PL/ProductDetail/ProductDetail/2003008695474
      nie było nigdy z nim kłopotów

      Usuń
    15. a zobacz pediatra pozwolił dać, a pytałam czy po szczepieniu można.
      Olguś stronka w konserwacji, może jutro będzie działac to zobacze cóż to za mleczko

      Usuń
    16. Moja pediatra mówiła żeby w dniu szczepienia nie wprowadzać nic nowego bo dzieci różnie reagują na szczepienia wiec po co dokładać.
      Wiesz jak to jest z lekarzami :)

      Usuń
    17. Ewelinka, u mnie się otwiera bez problemu,
      Bebilon HA 1 z Pronutra Mleko początkowe hipoalergiczne od urodzenia

      Usuń
  38. polecam do poczytania
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,137861,15813041,Zofia_kupuje_halke.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądry tekst.
      ludzie myslą,że chory to już nic nie może, a każdy może tyle na ile mu sił starcza,a czasem nawet więcej :P
      nikt nie wie kiedy umrze to musielibysmy leżeć i czekać....

      Usuń
    2. czytałam go w wersji papierowej
      ważny, mądry tekst
      powinno się więcej mówić na temat rozmaitych potrzeb osób chorych

      Usuń
  39. Madziu, tulę cieplutko
    u mnie dziś szary dzień, deszczyk siąpił, głowa to czuła ;)
    prócz tego miałam trochę wrażeń, które podniosły mi ciśnienie, ale już ok :)
    dobrej, spokojnej nocy Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olguś oby wieczór był spokojny :*

      Usuń
    2. dzięki Dziewczyny :*
      wieczór spokojny :)
      to urzędasy i specustawa mocno mi dokuczyły
      tam gdzie mogę, walczę, ale są obszary, gdzie niewiele ode mnie zależy

      Usuń
    3. Olguś,czasami ta bezsilność wobec tego z czym chce się walczyć jest dobijająca.Oj urzędasy potrafią ciśnienie podnieść.Ostatnio załatwiałam pewna.rzecz mamie w skarbówce,nie dałam się spławić pani,wg której kazdy powinien wszystko wiedzieć..no i udało się ..Moja mama jest za delikatna,za kulturalna..a widzę,ze trzeba często stanowczo i.z nerwą.

      Usuń
  40. Dobrej nocy ♥

    Kolorowych:))))

    Buuuuuuzioleeee :***

    OdpowiedzUsuń
  41. Madzia kolorowych snów:**

    i dla Was Dziewczyny dobrej nocy!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Dzień dobry Wojownicza :)
    miłego dnia dla wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzień doberek :)))

    Madziu ma być dziś piknie,może jak wrócę z pracy uda mi się jakieś pranko :p no chyba,że pogoda sprawi psikusa :p

    Buziaaaaczki Kochana ♥♥♥

    Dziewczynki uśmiechu na calutki dzionek:***

    OdpowiedzUsuń
  44. Madziu,u mnie też ma być słonecznie,jak ja bym Cię zabrała,wiesz gdzie..rano,kiedy opadają mgły,jest tak niezwykle ..jakby się było w innej rzeczywistości..
    A.pranie będzie robiła?:)Bo ja na pewno.
    Magduszku.głaskam i przesyłam:****
    Olguś ja tez mialam wczoraj migrenę,a po niej czuje się jakbym bylam po 3 drinkach..co za cholerstwo..
    An3czko :***
    Dziewczynki bardzo miłego dnia.:*

    OdpowiedzUsuń
  45. Pranko będzie, wszystko będzie, żebym tylko nie...spała!

    Nowy post wisi, trochę godzinowo mi się źle ustawiło, ale już nie zmienię tego.
    :*

    OdpowiedzUsuń